Adam Swoboda, malarz: Salvadore Dali wychodzący z jajka tylko potwierdził moje widzenie świata

Czytaj dalej
Fot. http://www.adamswoboda.pl/
Gabriela Pewińska

Adam Swoboda, malarz: Salvadore Dali wychodzący z jajka tylko potwierdził moje widzenie świata

Gabriela Pewińska

Na wstępie oświadcza, że nie maluje kotów! To prawda, bo koty na jego obrazach to ludzie. Palą papierosy, stoją na cokołach pomników, zażywają kąpieli w wannie, wylegują się na plażowych leżakach, paradują w damskich szpilkach. Obrazy powstały przy okazji wystawy kotów rasowych w Gdyni. To miał być taki surrealistyczny żarcik. Wypadek przy pracy. Najbardziej interesuje go morze. Choć i ono na jego pracach jest jak ze snu szaleńca.

Wszystko zaczęło się wiele lat temu, gdy pierwszy raz zobaczył film słynnego surrealisty Luisa Bunuela. To, co w nim siedziało od dawna, nagle ożyło. Na świat patrzył identycznie! Ucieszył się, że nie tylko jemu brak piątej klepki. Zresztą, rzeczywistość zawsze wydawała mu się banalna. Żadne wyzwanie. Nudy.

Co sprawiło, że Adam Swoboda został malarzem?

Jak wyglądała droga artystyczna Adama Swobody?

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Gabriela Pewińska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.