Bałagan wokół dworca PKP. Nie ma gdzie zaparkować

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Julita Januszkiewicz

Bałagan wokół dworca PKP. Nie ma gdzie zaparkować

Julita Januszkiewicz

Parking i postój dla taksówek są zamknięte. Remont dworca jeszcze na dobre się nie zaczął, a już jest uciążliwy dla kierowców. - Teraz jest gorzej, by potem było lepiej - mówi Tomasz Leś z PKP.

Nikt nie neguje potrzeby remontu dworca, ale niech PKP zadba o swoich pasażerów i nas mieszkańców, którzy nie mają gdzie zaparkować - denerwuje się Adam Stankiewicz, mieszkaniec Białegostoku. Regularnie odwozi bądź odbiera z dworca studiującą córkę .

Trwają właśnie przygotowania do modernizacji dworca kolejowego w Białymstoku. Teren został ogrodzony, zamknięto parking. Kierowcy denerwują się. Bo mają problem z zatrzymaniem się w okolicy. Najtrudniej jest, gdy przyjeżdżają pociągi z Warszawy.

- Fragment ulicy tuż obok poczty jest zatłoczony, bo ktoś na chwilę się zatrzyma, by jego pasażer mógł wsiąść - opowiada pan Adam.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Julita Januszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.