Tomasz Maleta

Bez prezydenta ani rusz. Ale to za mało. Komentarz Tomasza Malety

Bez prezydenta ani rusz. Ale to za mało. Komentarz Tomasza Malety Fot. Archiwum
Tomasz Maleta

Z każdymi kolejnymi wyborami partia rządząca zaciska pierścień okrążenia wokół stolicy Podlaskiego. Dziś Białystok jawi się jako enklawa wewnątrz hegemonii PiS (eksklawą jest powiat hajnowski). Bastion padnie, gdy zabraknie w nim Tadeusza Truskolaskiego.

To może być jednym z powodów, dla którego prezydent nie zamierza startować jesienią do Senatu. Wygrana oznaczałaby ponowne wybory prezydenckie w Białymstoku. Rok po poprzednich. Nie jest to nic nadzwyczajnego w demokracji. Problem leży gdzie indziej. Bez prezydenta opozycja oddaje Białystok w ręce PiS. Przez dwanaście lat środowisko skupione wokół Tadeusza Truskolaskiego nie wykształciło postaci, która skłonna byłaby przekonać do siebie większość białostoczan.

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Maleta

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.