Bezdomni stanęli na ślubnym kobiercu

Czytaj dalej
Agata Sawczenko

Bezdomni stanęli na ślubnym kobiercu

Agata Sawczenko

Ślub planowali już kilka razy. Zawsze wypadało coś, co krzyżowało im plany. Coś! Wódka po prostu! Bo oboje nie kryją, że to właśnie z powodu alkoholu ich życie ułożyło się, jak się ułożyło.

Ja to się czułam, jakbym była na cudzej uroczystości. Nawet za zmywanie naczyń chciałam się wziąć na koniec. Ale mnie powstrzymali - śmieje się Irena Szeląg-Muczyńska. Ślub wzięli niedawno. Z Leszkiem Muczyńskim. Oboje są bezdomni. Teraz dostali wspólny pokój w domu, który prowadzi Stowarzyszenie Ku Dobrej Nadziei w Białymstoku. Ślub wzięli dopiero teraz, choć znają się już niemal cztery lata. I choć planowali go już kilka razy. Zawsze wypadało coś, co krzyżowało im plany. Coś! Wódka po prostu! Bo oboje nie kryją, że to właśnie z powodu alkoholu ich życie ułożyło się, jak się ułożyło. Nieraz jak szli z ciągu, to jeszcze zbierali po kieszeniach na najtańsze piwo w dyskoncie. Wierzą, że teraz już wszystko będzie inaczej.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.