Brakuje pieniędzy na przygotowanie szkół

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Helena Wysocka

Brakuje pieniędzy na przygotowanie szkół

Helena Wysocka

W Białymstoku reforma oświaty pochłonie ok. 6 mln zł, w Suwałkach 2 mln zł, a w Bielsku Podlaskim - milion. Tylko Sejny nie planują żadnych wydatków.

Samorządy biją na alarm, bo w związku z reformą oświaty muszą przygotować szkoły podstawowe, a nie mają na ten cel środków. Ministerstwo edukacji twierdzi, że gminy i tak dostały więcej środków, niż powinny

Potrzebne pracownie, stoliki...

- Zmienia się program nauczania w „podstawówkach” - przypomina Kamil Sznel z suwalskiego Ratusza. - Musimy więc przygotować nowe pracownie: biologiczne, chemiczne, czy fizyczne. A to są wymierne wydatki.

Poza tym, należy wygospodarować dodatkowe miejsce w szatniach, zakupić szafki, czy wyższe stoliki. Suwalskie władze szacują, że na ten cel będą potrzebowały około 2 mln złotych. W tej chwili mają tylko część pieniędzy.

- W planie wydatków mieliśmy zarezerwowanych 800 tysięcy na bieżące remonty w obiektach oświatowych - dodaje rozmówca. - Wykorzystamy je na przystosowanie szkół podstawowych. A reszta? Będziemy szukać.

Miasto nie może liczyć na środki z rezerwy subwencji oświatowej, ponieważ - jak twierdzi K. Sznel - jest ona zarezerwowana wyłącznie dla gimnazjów, które z mocy prawa stają się podstawówkami. Nie wykluczone więc, że będzie musiało zrezygnować z niektórych planów inwestycyjnych.

Władze Białegostoku szacują, że wdrożenie reformy pochłonie około 5,8 mln złotych, z czego dostosowanie dziewięciu szkół podstawowych przekształconych z gimnazjów będzie kosztować 2,2 mln złotych. Resztę pieniędzy trzeba będzie wydać na placówki już istniejące.

- Środki zapisane są w budżecie miasta - informuje Kamila Busławska z departamentu komunikacji społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku. - Ponadto samorząd wystąpi do ministerstwa edukacji o dofinansowanie prac z rezerwy.

W Bielsku Podlaskim od września będą funkcjonowały cztery szkoły podstawowe. Burmistrz Jarosław Borowski mówi, że wstępny kosztorys ich dostosowania wyniósł półtora miliona złotych. - Przycięliśmy gdzie się dało, ale i tak pozostał milion - dodaje. - Największe koszty związane są z utworzeniem szkoły podstawowej w budynku gimnazjum. Musimy przebudować łazienki.

W Augustowie koszty reformy mają być znane w czerwcu. Wielkie liczenie trwa też w augustowskiej gminie. - Póki co, zabezpieczamy lokale, a później będziemy zastanawiać się nad ich wyposażeniem - mówi wójt Zbigniew Buksiński. Natomiast w Sejnach, gdzie jest tylko jedna szkoła podstawowa i jedno gimnazjum reforma nie uderzy po kieszeni. Bo 6-klasiści od września będą się kształcić w budynku gimnazjum, gdzie są pracownie.

Resort nie widzi problemu

Ministerstwo Edukacji Narodowej informuje, że samorządy otrzymają więcej subwencji, niż powinny. - Mniej 6-latków poszło do szkół - przypomina resort. - Powinniśmy zmniejszyć subwencję, a nie zrobiliśmy tego. Gminy dostały więcej pieniędzy.

Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.