Chcą mieszkać w normalnej wiosce, a nie w kulturowym skansenie

Czytaj dalej
Fot. Mieczysław Jurkowski
Mieczysław Jurkowski

Chcą mieszkać w normalnej wiosce, a nie w kulturowym skansenie

Mieczysław Jurkowski

W Bohonikach koło Sokółki miał powstać park kulturowy, pierwszy taki obiekt w Podlaskiem. Ale wszystko wskazuje na to, że z projektu nici. Bo choć do pomysłu zapalili się wszyscy samorządowcy i przede wszystkim Tatarzy, którzy chcą w ten sposób chronić swoje dziedzictwo kulturowe, to okazało się, że przeciwko parkowi są mieszkańcy Bohonik.

Już są jakieś projekty, jakieś wnioski, ktoś chce coś robić, a do nas nikt się nawet nie zgłosił, nie zapytał, czy my tego chcemy - mówią zdenerwowani mieszkańcy Bohonik. - A my tu żadnych parków, skansenów nie chcemy! To pomysł zupełnie oderwany od rzeczywistości, który przyniesie nam więcej szkody niż pożytku. I dlatego mówimy, że koniec tego parku nastał już na samym początku. Lepiej niech władza zajmie się drogami, a nie robieniem nam tutaj skansenu.

W dalszej części artykułu zobaczysz m.in.:

  • Mieszkańcy Bohonik nie dali dojść do słowa urzędnikom, którzy próbowali omawiać skutki utworzenia we wsi parku kulturowego. Samorządowcy zostali zakrzyczeni. Podobnie jak imam Aleksander Bazarewicz, który przekonywał, że park nie jest robiony nikomu na złość.
Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mieczysław Jurkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.