Damian Czykier ma nauczkę na całą karierę

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Adam Muśko

Damian Czykier ma nauczkę na całą karierę

Adam Muśko

Gdybym pobiegł agresywniej to awansowałbym do finału - twierdzi płotkarz Podlasia Damian Czykier.

W biegu półfinałowym 60 metrów przez płotki mistrzostw Europy w Belgradzie Czykier wpadł na metę razem z Francuzem Darienem Garfieldem. Obu zmierzono ten sam czas 7,65 s, ale to rywal był trzeci i uzyskał awans do finału (decydowały tysięczne ułamki sekundy, Garfield był szybszy o 0,002 s). Wynik ten to rekord życiowy zawodnika białostockiego klubu.

- To jest po prostu nauczka na całą karierę. Gdybym pobiegł agresywniej to awansowałbym - analizuje Czykier. - Na filmie z półfinału widać, że stopy stawiam szybciej od Francuza, ale na mecie to on był lepszy. Szkoda, bo w trzeciej serii drugi zawodnik miał gorszy czas niż mój.

W finale nie było niespodzianki, wygrał Brytyjczyk Andy Pozzi (7,51 s) przed Francuzem Pascalem Martinot-Lagarde (7,52 s) i Czechem Petrem Svobodą (7,53 s).

- Czasy medalistów w tym sezonie były raczej poza moim zasięgiem - twierdzi Czykier. - Gdyby medal dawał wynik w granicach 7,60 s, czyli jak najbardziej realny dla mnie, to bym się jeszcze bardziej zdenerwował.

Pechowy start w Belgradzie zamyka trochę nietypowy w karierze płotkarza sezon halowy. Czykier eksperymentował z techniką (zmieniał dobieg do pierwszego płotka na osiem kroków, aby po kilku startach wrócić znowu do siedmiu). Sukcesem jest pierwsze w karierze halowe mistrzostwo Polski.

- Do Belgradu pojechałem, aby udowodnić sobie, że potrafię szybko biegać - opowiada płotkarz. - Może gdyby był jeszcze jeden bieg oprócz tego półfinału to bym się rozkręcił, oswoił z halą i wypadł lepiej. Ale z drugiej strony jeżeli jest rekord życiowy w docelowej imprezie to teoretycznie sezon jest udany.

Tegoroczne starty potwierdziły jeszcze raz, że 24-letni Czykier lepiej czuje się na otwartym stadionie niż w hali. W ubiegłym roku latem na mistrzostwach Europy w Amsterdamie zajął czwarte miejsce, a na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro został sklasyfikowany na 14 pozycji.

- Chyba moje predyspozycje gwarantują lepsze czasy latem - przyznaje Czykier. - W hali nie mogę biegać na takim poziomie na jakim chciałbym. Natomiast na 110 metrów jeżeli jestem w swoim dobrym rytmie to automatycznie przesuwam się do przodu w czołówce. Podejrzewam, że połowa chłopaków, z którymi przegrałem w Belgradzie na otwartym stadionie będzie za mną.

Polska w Belgradzie z 12 medalami (w tym siedem złotych) wygrała klasyfikację medalową. Ale słychać też głosy, że po sezonie olimpijskim obsada zawodów nie była najmocniejsza.

- Nie ma co na to tak patrzeć, bo każdy miał prawo startu - twierdzi Czykier. - Sporo konkurencji było silnie obsadzonych, ale były też i słabiej. Wiadomo, że Anglicy mocno przygotowują się do mistrzostw świata u siebie. Brakowało Rosjan. Mam nadzieję, że w końcu skończy się ich absencja. Wiadomo, że za doping trzeba ukarać, ale zawody bez Rosjan są na niższym poziomie.

Przygotowania do sezonu letniego płotkarz rozpocznie 17 marca obozem w Zakopanem. Imprezy docelowe to mistrzostwa Polski w Białymstoku (21 - 23 lipca) i mistrzostwa świata w Londynie (4 - 13 sierpnia).

Adam Muśko

Po kilkunastu latach pisania sport w Białymstoku i województwie podlaskim nie ma dla mnie tajemnic. Najbardziej interesuję się piłką nożną, koszykówką i lekkoatletyką. Często można mnie spotkać na wydarzeniach sportowych i to nie tylko tych najważniejszych. Lubię obserwować i opisywać zmagania w sportach niszowych, czy ekstremalnych. Interesuję się także historią Igrzysk Olimpijskich, czytam biografie znanych sportowców.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.