Dobra zmiana przymierza się teraz do skoku na samorząd

Czytaj dalej
Fot. Marek Szawdyn
Jacek Deptuła

Dobra zmiana przymierza się teraz do skoku na samorząd

Jacek Deptuła

PiS powoli, lecz konsekwentnie kroczy do wcześniejszych wyborów samorządowych. Chce przejąć władzę w terenie i wielkie unijne pieniądze.

- Przyspieszone wybory samorządowe jesienią tego roku? Nic mi o tym nie wiadomo. Kiedyś rzeczywiście się o tym mówiło w klubie sejmowym PiS, ale ostatnio nikt do tego nie wracał. Jeśli ktoś coś w tej sprawie planuje, to poza mną - tonuje Tomasz Latos, bydgoski poseł PiS. - Ale to bardzo mało prawdopodobne.

W atmosferze, która jest w tej chwili, to byłoby dolewanie oliwy do ognia!

Poseł Latos także nie słyszał o inicjatywie Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów. To organizacja, którą kieruje Jerzy Targalski, prawicowy publicysta, współautor „Resortowych dzieci” (nawiasem mówiąc b. członek PZPR i „resortowy” syn komunistycznego dygnitarza PRL). Kilka dni temu oskarżył Rosję i Niemcy o próbę obalenia rządu PiS. RKW kojarzone jest z tą partią, lecz nie ma z nią bezpośrednich związków.

23 grudnia 2016 RKW przesłał do prezesa PiS, prezydenta, premiera i marszałków parlamentu memoriał, w którym domaga się uchwalenia całkowicie nowej ordynacji wyborczej. Jednym z jej podstawowych założeń jest zastąpienie państwowych organów wyborczych (sądy, samorządy) swego rodzaju komitetami ludowymi złożonymi z członków partii i społecznych obserwatorów.

Działacze RKW twierdzą, że samorządowcy i sędziowie fałszują wybory. Wiara we własne możliwości komitetu oparta jest na założeniu, iż to dzięki nim w 2015 r. zwyciężył Andrzej Duda i PiS. Gdyby nie kontrola RKW, dokonano by gigantycznego fałszerstwa.

Rewolucja wyborcza w propozycjach RKW polegałaby również na tym, że jeśli 5 proc. głosów będzie nieważnych, należy wybory powtórzyć. Działacze stowarzyszenia chcą także całkowicie wymienić skład Państwowej Komisji Wyborczej, a nową miałby powołać parlament. Autorzy listu do władz postulują również likwidację ciszy wyborczej oraz głosowania korespondencyjnego.

Wybory miałyby się odbywać w soboty, a publiczne liczenie w niedziele, w Narodowym Święcie Demokracji.

Wprawdzie poseł Tomasz Latos nie zna problemu, ale okazuje się, że ruch współpracował w tej sprawie z marszałkiem Markiem Kuchcińskim, co więcej - RKW otrzymał z Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotację w wysokości 1,5 mln złotych. Natomiast prominentni działacze PiS z Jackiem Sasinem na czele nie ukrywają, że propozycje ruchu są bardzo interesujące.

O komentarz poprosiliśmy w ubiegłym tygodniu lidera RKW w regionie - Pawła Millę. Niestety, przez kilka dni nie miał na to czasu. Tłumaczył, że sprawa jest poważna i musi się do tego przygotować, „żeby nie gadać głupot”, co w tym kontekście wydaje się zrozumiałe.

Stowarzyszenie RKW

Fragmenty programu:

Jacek Deptuła

Nie cierpię polityki, ale nie mogę bez niej żyć. Pasjonuje mnie historia współczesna, filmy dokumentalne - historyczne i przyrodnicze.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.