Mieczysław Jurkowski

Dość pogrzebów w rytmie disco! To brak szacunku dla zmarłych

Lodowisko jest oddalone od kościoła i cmentarza o około 100 m. Fot. Mieczysław Jurkowski Lodowisko jest oddalone od kościoła i cmentarza o około 100 m.
Mieczysław Jurkowski

Głośna muzyka taneczna w osłupienie wprawia żałobników, uczestniczących w pogrzebach na cmentarzu przy kościele św. Antoniego. Niepasujące do powagi sytuacji skoczne rytmy dobiegają z pobliskiego lodowiska, gdzie umilają jazdę.

- Z jednej strony idzie kondukt żałobny, nastrój smutku, leją się łzy, a z drugiej - z głośników lecą hity „Ona tańczy dla mnie” czy „Przez twe oczy zielone” - mówi Dariusz Garbaczewski, pracownik jednej z sokólskich firm pogrzebowych.

Problem powstał, gdy przy Ośrodku Sportu i Rekreacji zostało uruchomione sztuczne lodowisko. Skoczną muzykę, która stamtąd dobiega, wyraźnie słychać podczas pogrzebów na cmentarzu św. Antoniego. Nekropolia jest bowiem położona tuż przy kościele, zaledwie około 100 metrów od lodowiska.

W artykule przeczytasz m.in.:

Jak zareagował na interwencję Piotr Rygasiewicz, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sokółce ? Czy głośna muzyka  wciąż będzie grać na lodowisku podczas pogrzebów?

Pozostało jeszcze 51% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mieczysław Jurkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.