Katarzyna Łuszyńska

Duet NoBandits: "Muzyka lat 80. nas nie ogranicza"

Duet NoBandits: "Muzyka lat 80. nas nie ogranicza" Fot. materiały zespołu
Katarzyna Łuszyńska

Rozmowa z duetem NoBandits z Pisza, nad którego płytą patronat objęła „Gazeta Współczesna”.

Zdjęcie chłopczyka na okładce Waszej płyty „People Like You” nasuwa mi skojarzenia z okładką „Boy” - debiutu U2 z 1980 r. Nawet jeśli to nie jest dobry trop, to nie zaprzeczycie, że lata 80. są Wam bliskie.

Jak najbardziej słuszne skojarzenie, aczkolwiek tylko na płaszczyźnie stylistycznej. Związek estetyczny naszej okładki i legendarnego debiutu U2 sprowadza się do zdjęcia dziecka na pierwszym planie, zaserwowanego w konwencji czarno-białej, której jesteśmy konsekwentnie wierni.

Nasz mały bohater już na starcie taszczy olbrzymią i ciężką walizkę życia jako symbol krętych kolei ludzkiego losu. Tył płyty to z kolei zdjęcie zgarbionej, sfatygowanej życiem staruszki, przechodzącej przez kolejne życiowe tory, kto wie, czy nie ostatnie. Wpisuje się tym samym w obraz nieuchronności przemijania i przypomina o kruchości naszej egzystencji.

Kolejne skojarzenie: kiedy słyszę słowa „People are people” w kawałku tytułowym, nie mogę nie zapytać, jak duży wpływ na Was ma Depeche Mode?

Kiedy komponowaliśmy refren tego utworu, roboczym tekstem był rzeczywiście tytuł „People Are People” jak w Depeche Mode. Później przeobraził się w naszą tytułową piosenkę „People Like You”, czyli utwór o ludziach takich jak Ty i ja. Mimo wspólnego mianownika tytułu, muzycznie utwory rozjeżdżają się. „People Like You” jest naładowany partiami gitarowymi, których próżno szukać w naszych innych kompozycjach. Ich inspiracją są dokonania Marka Knopflera z Dire Straits.

Gracie muzykę elektroniczną, ale zakorzenioną w latach 80. Ile macie lat?

Chcemy mieszać muzykę elektroniczną z mocnymi partiami gitary. NoBandits brzmi na płytach niewinnie i łagodnie, ale na koncertach mocna gitara miażdży szorstkim soundem. Jeśli przyznajemy się do inspiracji muzycznych z lat 80., to będą to w stanie zweryfikować tylko eksperci czy muzyczni erudyci i dziennikarze. Przeciętny słuchacz usłyszy tylko melodię zwrotek i refrenów, podanych w określonej aranżacji. Analizę stylistyczną zapewne pominie. I dzięki Bogu, bo to nie zajęcia laboratoryjne, tylko przyjemność w postaci relaksu dla uszu. Nasz tandem 30+ i 40+ korzeniami sięga lat 80. i ma to przełożenie na naszą muzykę, ale nie ma szans, by nas ograniczyć i zaszufladkować tak hermetycznie.

Skąd tak różnorodne wzorce?

Z racji wieku i nieuchronności zasiłku przedemerytalnego (śmiech) nasze wzorce muzyczne będą sięgać schyłku XX w. Jacek w tych latach był czynnym muzykiem i miłośnikiem brzmień deathmetalowych, grając w zespole DDT. Piotrek natomiast udzielał się przez ponad 10 lat w rockowych bandach Pisz i Graf Hotel. Wygląda to na brak kompatybilności muzycznej i anachronizm stylistyczny. A jednak stworzyliśmy takie a nie inne kompozycje, gdyż nasze uszy nigdy nie były obojętne na to, co działo się wokół nas.

Samodzielne wydanie płyty w eleganckim digipacku jest wyrazem tradycjonalizmu? Dlaczego nie skorzystaliście z internetowego „wydania” muzyki?

Nie wyobrażamy sobie innej muzycznej wizytówki NoBandits jak tradycyjna płyta CD. Nie znaczy to, że bagatelizujemy pliki cyfrowe - jesteśmy dostępni dzięki Digital Independent w największych internetowych serwisach muzycznych od Empiku, przez Spotify na iTunes kończąc. Sami, zakochując się w jakieś muzyce, traktujemy chęć posiadania krążka w kategorii „must have”. A co mielibyśmy zaoferować naszym fanom? Pliki mp3? To bezduszne i odarte ze wszystkiego, co ludzkie.

Nagrywaliście u Krzyśka Murawskiego, choć teraz niemal każdy nagrywa na komputerze w domu. Skąd taka decyzja?

Prawie wszystko tworzymy w domu na komputerze, ale przepaść dzieląca domowe produkcje od realizacji studyjnych jest ogromna. Wizyty w studio Krzyśka „Murka” Murawskiego to dla nas święto i muzyczna uczta. Profesjonalizm i niezwykła atmosfera sprzyjają bardzo kreatywnej pracy. Tym samym, nasza muzyka - poprzez wizyty u Murka w LaGrunge Studio i obecność w Radio Białystok - związana jest z Podlasiem. Serdecznie pozdrawiamy Podlasie!

Katarzyna Łuszyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.