Eliza Rycembel. Nie dla niej komedia i romanse?

Czytaj dalej
Fot. fot. Sylwia Dąbrowa /Polska Press
Paweł Gzyl

Eliza Rycembel. Nie dla niej komedia i romanse?

Paweł Gzyl

Eliza Rycembel gra jedną z głównych ról w filmie „Boże Ciało”, który jest polskim kandydatem do Oscara. Młoda aktorka opowiada o tym, co jest dla niej najciekawsze w kinie.

Gratuluję nagrody dla najlepszej aktorki drugoplanowej podczas niedawnego festiwalu w Gdyni. Czy pracując na planie „Bożego Ciała” miałaś poczucie, że tworzysz wyjątkową rolę?

Miałam poczucie, że biorę udział w czymś wyjątkowym: czymś, co zostało dobrze napisane, nad czym czuwa znakomity reżyser, w czym uczestniczy mnóstwo wspaniałych aktorów. Oczywiście nie da się założyć z góry, że coś będzie sukcesem.

Podobno zanim przystąpiliście do zdjęć, mieliście sporo czasu na przygotowania. To było pomocne?

Tak. Pojechaliśmy do Jaślisk, w których kręciliśmy. Poznaliśmy lokalną społeczność, która zagrała też w filmie. Ja spotkałam dziewczynę, której życie było inspiracją dla mojej bohaterki. Byłam trochę zaskoczona: okazała się bardzo cichą osobą, która w młodym wieku miała dziecko, potem drugie, a teraz kończy studia prawnicze i ma wielkie plany na przyszłość. To, że pochodzi z małego miasteczka, nie było więc dla niej żadnym ograniczeniem, a raczej dało jej siłę.

Jan Komasa jest mocno zaangażowany w pracę aktorów na planie.

Czasami było to irytujące. Ale nieuchronne. Jesteś nabuzowany emocjami i wydaje ci się, że wiesz, co masz zrobić, a tu nagle reżyser wjeżdża ze swoją wizją. Aktor widzi jednak tylko swój wątek, a reżyser - ogarnia całość i wie, co jest dla niej lepsze. Dlatego kiedy mówiłam: „nie, ja wiem, jak będzie lepiej”, Janek robił dwa duble: jeden z moją wersją, a drugi - z tym, co on chciał. I okazywało się zazwyczaj, że to on ma rację.

W dalszej części dowiesz się: 

  • o odczuciach z planu "Bożego Ciała" i kulisach pracy z Janem Komasą
  • dlaczego zdecydowała się na aktorstwo
  • czy gdyńska nagroda coś zmieniła w jej życiu.
Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.