Ryszarda Wojciechowska

Festiwal TOP OF THE TOP. Muzyczna podróż w czasie z gwiazdami

- To widzowie wybiorą najlepszą, ich zdaniem, piosenkę - zdradza Marcin Perzyna - To widzowie wybiorą najlepszą, ich zdaniem, piosenkę - zdradza Marcin Perzyna
Ryszarda Wojciechowska

Rozmowa z Marcinem Perzyną, producentem i reżyserem festiwalu TOP OF THE TOP w Sopocie

TVN wrócił do Opery Leśnej w Sopocie z festiwalem. Czy w tej edycji znajdzie się coś z dawnej tradycji sopockiej imprezy? Czy może to już zupełnie coś innego?

Tradycją sopockich festiwali była międzynarodowa obsada. I my do tego pomysłu wracamy. Na 60 festiwalowych wykonawców mamy w tym roku 14 zagranicznych gwiazd. Gośćmi specjalnymi będą m.in. Anastacia, James Arthur, Aloe Blacc czy Welshly Arms. Starsza część widowni pewnie chętnie przypomni sobie np. Beverley Craven, Ten Sharp czy Londonbeat.

Zaciekawił mnie pomysł z przypomnieniem artystów, którzy debiutowali w Operze Leśnej.

Z dalszej cześci rozmowy dowiesz się m. in.

  • Jak będzie wyglądał festiwal TOP OF THE TOP w Sopocie

 

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ryszarda Wojciechowska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Zapowiada się atrakcyjnie (podobnie jak te festiwale z poprzednich lat), a jak będzie - wyjdzie w praniu. Mimo to teraz, to już nie to samo co kiedyś, jeszcze w TVP. Kiedyś cały rok czekało się na czerwcowe Opole i sierpniowy Sopot jak na zbawienie. Może dlatego, że teraz mamy inne czasy, kiedyś miały zupełnie inny klimat, innych prowadzących, w innym stylu. Kiedyś właśnie Opole i Sopot, to były jedyne festiwale, wieloosobowe (wykonawcy) koncerty muzyczne, które w ogóle były do obejrzenia, a teraz po pierwsze jest tego o wiele więcej, są bardziej dostępne, a po drugie w ogóle, dzięki na przykład You Tube, możliwości obejrzenia "na zawołanie", kiedy się chce, jakichkolwiek występów, teledysków, videoclipów jest o wiele większa, a wręcz nieograniczona. To se ne wrati ! A szkoda ...

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.