Henryk Zalewski, dyrektor Muzeum w Bielsku Podlaskim: Chcemy ukazywać coś, co nas łączy, a nie dzieli [WYWIAD]

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Piotr Sawczuk

Henryk Zalewski, dyrektor Muzeum w Bielsku Podlaskim: Chcemy ukazywać coś, co nas łączy, a nie dzieli [WYWIAD]

Piotr Sawczuk

Zmiana na stanowisku zarządcy bielskiego muzeum nastąpiła po 29 latach. Dziś, w miejscu Pani Aliny Dębowskiej, zasiada nowy kierownik. Jaki ma pomysł na działalność Muzeum? Jak stawia czoła trudnym czasom spowodowanym Covid-19? Jakim chce być dyrektorem? Zapraszamy na rozmowę z obecnym kierownikiem Muzeum Obojga Narodów w Bielsku Podlaskim, Henrykiem Zalewskim.

Swoją pracę związaną z kulturą rozpoczął Pan w Monieckim Ośrodku Kultury. Przez 10 lat pracował tam Pan jako instruktor fotografii i filmu. Później przez kolejne 10 lat prowadził Pan działalność gospodarczą. Od 2006 był Pan dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Turystyki w Wyszkach, a jednocześnie dyrektorem tamtejszej biblioteki publicznej. Dziś Muzeum w Bielsku Podlaskim. To duży „rozstrzał” w działalności.

Czy duży rozstrzał? Sądzę, że nie do końca. Zaczynałem pracę jako instruktor, przez co poznałem „kulturę” od podszewki, późniejsza działalność gospodarcza również była związana z kulturą, a okres ten nauczył mnie „oglądać każdą złotówkę” przed jej wydaniem. Dlatego jako dyrektor zarządzałem finansami gospodarnie i oszczędnie. Praca w muzeum faktycznie jest nieco inna niż w ośrodku kultury, ale nadal jest to instytucja kultury. Nowe wyzwanie podjąłem jako specjalista ds. zarządzania, a nie kustosz czy historyk, od tego mam wykwalifikowaną kadrę.

Waldemar Wilczewski, nowy Dyrektor Muzeum Podlaskiego mówi o Panu: „Pan Henryk Zalewski ma doświadczenie i jestem przekonany, że tej roli podoła. Zresztą jest to osoba znana w regionie i ciesząca się szacunkiem”. To jak się pracuje na ten szacunek?

Niezręcznie mi mówić o sobie, ale skoro ktoś w ten sposób mnie ocenia, jest to miłe. Zawsze starałem się być blisko ludzi, działać razem na rzecz lokalnej społeczności. Zapewne wpływ miała również moja praca jako tzw. Latarnika Polski Cyfrowej, którego zadanie polegało na wprowadzaniu pokolenia 50+ w nowe technologie i tu się muszę pochwalić, że z podstaw obsługi komputera przeszkoliłem przeszło 700 osób, za co Minister Cyfryzacji odznaczył mnie tytułem Latarnika Roku Województwa Podlaskiego. Brańsk, Orla, Gródek, Bielsk, Wyszki, Zawyki itd., mogę tak jeszcze wymienić kilkanaście miejscowości gdzie prowadziłem zajęcia. Dzięki złożonemu przeze mnie wnioskowi biblioteka w Wyszkach otrzymała z ministerstwa przeszło milion osiemset tysięcy zł dotacji, co pozwoliło zbudować nowoczesne centrum kultury, gdzie koordynowałem budowę aż do oddania do użytku oraz otwarcia nowego i pięknego obiektu. Byłem inicjatorem powstania kilku lokalnych stowarzyszeń, które funkcjonują do dzisiaj. Jesienią 2019 r. utworzyłem sekcję karate, do której uczęszczało przeszło 60 osób, w tym kilka 4-ro i 5-cio osobowych rodzin. Mógłbym jeszcze wymienić wiele innych większych lub mniejszych działań.

Przychodząc do Bielska, zastąpił Pan na stanowisku kierowniczym Panią Alinę Dębowską, która pracownikiem muzeum jest od 32 lat. Od 29 lat kierowała bielskim oddziałem Muzeum Podlaskiego. Czy Pani Alina nadal pozostaje pracownikiem Muzeum? Jak będziecie współpracować?

Tak, Pani Alina pozostaje pracownikiem merytorycznym Muzeum i nadal będzie realizować podjęte wcześniej działania, głównie etnograficzne. Z Panią Aliną jesteśmy profesjonalistami i mam nadzieję, że nasze relacje i współpraca będzie na odpowiednim profesjonalnym poziomie, bez osobistych animozji.

Przejdźmy do działalności samego ośrodka. Władze Muzeum Podlaskiego stwierdziły, że należy zmienić charakter działalności oddziału w Bielsku, poszerzyć jego ofertę i uczynić bardziej atrakcyjnym dla turystów i mieszkańców miasta. Jak chcecie to zrobić?

Dokładnie tak. Bielsk Podlaski jest bardzo ciekawym i różnorodnym miejscem a Ratusz – centrum naszego miasta. Chcemy opracować koncepcję funkcjonowania muzeum, wystaw stałych. Aby to uczynić należy dokonać analizy oczekiwań społeczności i możliwości, posiadanych zasobów i zasobów, które możemy pozyskać. Aby dokonać obiektywnej oceny, moim zdaniem musi to wykonać podmiot zewnętrzny, ewentualnie z lokalnym wsparciem. Gdybyśmy bazowali jedynie na doświadczeniu miejscowej, nazwijmy to – komisji, ocena będzie zawsze subiektywna, bo każdy z nas do oceny wniósłby pewne emocje, które często są różne od oczekiwań innych osób. Na pewno chcemy nadać bielskiemu oddziałowi pewien charakterystyczny wizerunek, który będzie spójny z opracowaną koncepcją.

Powiedział Pan „Chcemy nadać bielskiemu oddziałowi pewien charakterystyczny wizerunek”. Jaki to wizerunek?

7 grudnia na sesji sejmiku Województwa Podlaskiego został zatwierdzony nowy statut, w którym bielskie muzeum otrzymało nazwę Muzeum Obojga Narodów. Czekamy tylko na uprawomocnienie uchwały. Sądzę, że większość działań będzie związanych z okresem Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Myślicie nad wystawą stałą poświęconą właśnie okresowi Rzeczpospolitej Obojga Narodów? Dlaczego?

W okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów byliśmy państwem wielonarodowościowym, wielokulturowym i wielowyznaniowym, a przy tym bardzo silnym, zjednoczonym. Sąsiednie narody zazdrościły nam naszej potęgi i sposobu funkcjonowania. Można rzec umieliśmy się „pięknie różnić”. W tamtym okresie Bielsk pełnił ważną rolę ekonomiczną i polityczną, warto o tym mówić. Poza tym Bielsk jest wielokulturowy i wielowyznaniowy. Chcemy ukazywać coś, co nas łączy, a nie dzieli.

Mamy obecnie trudny czas dla takich instytucji jak muzea. Jaki ma Pan pomysł na działalność muzeum w okresie pandemii?

Cóż, liczę, że okres pandemii wkrótce będzie historią. Jednak nauczeni obecną sytuacją musimy przygotować się i na to. Jeśli chodzi o wystawy, to np. wirtualne spacery, może specjalistyczne aplikacje ukazujące eksponaty ze szczegółowym opisem, historią. Zamiast warsztatów w realu zajęcia on-line, konkursy itp. Wszystko jest tak dynamiczne, że trudno jednoznacznie określić sposób działania. W grudniu ubiegłego roku nikt nie spodziewał się takiego grudnia jaki mamy dzisiaj.

Czego życzyć Panu i Muzeum w Bielsku, na ten nadchodzący rok 2021?

Nie tylko mi i Muzeum, ale chyba całemu społeczeństwu – zdrowia i szybkiego powrotu do normalnego funkcjonowania. Na pewno tego wszystkiego ja Państwu życzę.

Rozmawiał Piotr Sawczuk

Piotr Sawczuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.