Jagiellonia wciąż napędzona, żądna gry i zwycięstw

Czytaj dalej
Fot. Artur Gawle
Adam Muśko

Jagiellonia wciąż napędzona, żądna gry i zwycięstw

Adam Muśko

W przedostatniej kolejce Jaga zagra na wyjeździe z najsłabszym w grupie mistrzowskiej Bruk-Betem.

Po remisie z Legią Warszawa szansa na mistrzostwo wciąż jest, ale Jagiellonia musi liczyć, że punkty straci lider. Oczywiście sama musi wygrać dwa ostatnie pojedynki.

- Zremisowaliśmy z mistrzem Polski i uczestnikiem Ligi Mistrzów. Zagraliśmy dobre spotkanie. Tak więc nie ma żadnego załamania - zaznacza Krzysztof Brede, drugi trener Jagiellonii. - Teraz walka o mistrzostwo nie tylko zależy od nas, ale my wciąż jesteśmy napędzeni, żądni gry i wygranych. Nie ma mowy o jakimś załamaniu. Walka cały czas trwa i my jesteśmy w grze.

Inne walczące o mistrzostwo ekipy nie dały większych szans drużynie Bruk-Betu. Legia wygrała 6:0, Lech Poznań 3:0, a Lechia Gdańsk 2:0. Zresztą w dodatkowej części sezonu drużyna Marcina Węglewskiego wywalczyła tylko punkt za wyjazdowy remis z Pogonią i uważana jest za najsłabszą w górnej ósemce tabeli.

- Bruk-Bet to groźna drużyna, która ma swoje atuty - przestrzega Brede. - Tym bardziej, że zagra na swoim stadionie. To nie będzie łatwy mecz, jak może wielu się wydaje. Nie ma co patrzeć co zrobią rywale z pierwszej czwórki tabeli. My musimy zdobyć komplet punktów.

Jagiellonia przede wszystkim musi poprawić skuteczność. W ostatnich dwóch meczach żółto-czerwoni nie zdobyli gola, a sytuacje były. Najlepsi snajperzy Konstantin Vassiljev i Fedor Cernych ostatni raz do bramki rywali trafili w marcu.

Białostoczanie zagrają bez trzech defensywnych zawodników, którzy wyszli w pierwszej jedenastce w meczu z Legią. Za kartki pauzują Ivan Runje (komisja ekstraklasy oddaliła odwołanie klubu dotyczącej żółtej kartki zawodnika w meczu z Legią) oraz Taras Romanczuk i Łukasz Burliga.

- Mamy innych piłkarzy w kadrze, którzy trenują, są głodni gry i gotowi wejść na boisko i walczyć. Mam nadzieję, że dokonamy optymalnego wyboru - mówi drugi szkoleniowiec wicelidera tabeli.

Oczywiście ważne będą wyniki na innych stadionach. Z trójki rywali Jagiellonii do mistrzostwa najtrudniejszą przeprawę będzie miała właśnie Legia, która na wyjeździe zmierzy się z Koroną Kielce. Kielczanie są wręcz rewelacją ostatnich kolejek. Drużyna Macieja Bartoszka zremisowała już z Jagą i Lechią, a w Poznaniu po dobrej grze uległa Lechowi 2:3.

- Oczywiście, że Korona jest w stanie urwać punkty Legii. Ale my musimy się skoncentrować na sobie. Dopiero jak wygramy będziemy sprawdzali wyniki na innych stadionach - kończy Brede.

Adam Muśko

Po kilkunastu latach pisania sport w Białymstoku i województwie podlaskim nie ma dla mnie tajemnic. Najbardziej interesuję się piłką nożną, koszykówką i lekkoatletyką. Często można mnie spotkać na wydarzeniach sportowych i to nie tylko tych najważniejszych. Lubię obserwować i opisywać zmagania w sportach niszowych, czy ekstremalnych. Interesuję się także historią Igrzysk Olimpijskich, czytam biografie znanych sportowców.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.