Janusz Panasewicz: Nie czuję się dezerterem z Jagiellonii

Czytaj dalej
Fot. Polska Press
Kamil Pietraszko

Janusz Panasewicz: Nie czuję się dezerterem z Jagiellonii

Kamil Pietraszko

W Białymstoku uczyłem się w Technikum Budowlano-Geodezyjnym, a nie - jak się mylnie sądzi - w III LO - prostuje wokalista Lady Pank Janusz Panasewicz.

Dzieciństwo i wczesną młodość spędził pan na Mazurach, w rodzinnym Olecku. Jak pan wspomina tamten czas? Czy już wtedy myślał pan na poważnie o zostaniu muzykiem?

Lata spędzone na Mazurach wspominam bardzo pozytywnie i z pewnym sentymentem. Tam się wychowałem, chodziłem do szkoły, uprawiałem sporty: lekkoatletykę, piłkę nożną, hokej i tam rozpoczynałem swoją przygodę z muzyką. Od 14. roku życia śpiewałem w zespołach, powstających przy miejscowym Ośrodku Kultury - głównie na rockową nutę, gdyż ten rodzaj muzyki od zawsze był bliski mojemu sercu.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Czy nadal jest pan kibicem Jagiellonii?
  • Nowym trenerem kadry został Jerzy Brzęczek. Czy ma on  u pana - wieloletniego kibica reprezentacji narodowej -  kredyt zaufania?
  • Czy prawdą jest, że Andrzej Mogielnicki ponownie weźmie na swoje barki trud pisania tekstów dla waszej grupy?
Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Kamil Pietraszko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.