Klienci nocnych sklepów z alkoholem zaczepiają przechodniów

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyżanowski
Tomasz Kubaszewski

Klienci nocnych sklepów z alkoholem zaczepiają przechodniów

Tomasz Kubaszewski

Takie miejsca lepiej omijać z daleka - żali się jeden z naszych Czytelników. - Jeżeli nikt nie jest w stanie zrobić z tym porządku, to może te sklepy w ogóle pozamykać?

Okazuje się, że wydające koncesje na sprzedaż alkoholu samorządy za wiele zrobić nie mogą.

- Godziny otwarcia danego punktu zależą tylko i wyłącznie od jego właściciela - mówią urzędnicy.

Nie wiadomo więc nawet, ile takich sklepów w największych miastach regionu działa. Można to określić jedynie w odniesieniu do Łomży. Zdaniem tamtejszej policji, w mieście funkcjonuje tylko jeden całodobowy sklep z alkoholem.- Ale w tym miejscu interwencji nie notujemy - mówi Ewelina Szlesińska, oficer prasowy.

Inaczej jest jednak w Białymstoku oraz w Suwałkach. Przy nocnych sklepach policjanci pojawiają się stosunkowo często.

- Głośne zachowanie, zaczepianie przechodniów i picie alkoholu na ulicy - wymieniają najczęstsze powody interwencji.

- Takiej osobie należałoby udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że w jakiś sposób przyczynia się do naruszania porządku publicznego - wyjaśniają urzędnicy. - Jeżeli wzywa policję, gdy coś złego dzieje się w jego sklepie lub w pobliżu, to już jest kryty. Oznacza to bowiem, że troszczy się o bezpieczeństwo.

W żadnym z największych miast woj. podlaskiego nie zdarzyło się więc, by ktoś stracił koncesję na sprzedaż alkoholu z powodu uciążliwości sklepu dla mieszkańców.

Urzędnicy mówią jednak, że tego typu kwestie mogą być brane pod uwagę przy odnawianiu koncesji. Z reguły wydaje się ją na kilka, np. 5 lat.

W Suwałkach, w części lokali należących do Suwalskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, okres ten jest krótszy. Spółdzielnia zgadza się na wynajem pomieszczenia jedynie na dwa lata. Okres ten może zostać wydłużony, jeśli na dany sklep mieszkający w pobliżu lokatorzy nie będą się skarżyć.

Policja zapowiada szybkie interwencje w przypadku każdego tego typu zgłoszenia. Można to zrobić także za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Wystarczy wejść na stronę internetową www.podlaska.policja.gov.pl. Zgłoszenia można dokonać anonimowo.

Tomasz Kubaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.