Tomasz Maleta

Komentarz Tomasza Malety: Prawi, honorowi, sprawiedliwi

Tomasz Maleta Fot. Wojciech Wojtkielewicz Tomasz Maleta
Tomasz Maleta

Załóżmy taką sytuację: PiS, mający większość w poprzedniej kadencji rady miasta, zgłasza pomysł, by Jarosław Kaczyński został Honorowym Obywatelem Białegostoku. Nietrudno j sobie wyobrazić, że taka inicjatywa od razu spowodowałaby ostre reakcje innych uczestników życia społecznego w Białymstoku. Tylko że daremne byłyby to żale, bo decyzja leżałaby wyłącznie w rękach większości w radzie miasta. Tym bardziej że związki Jarosława Kaczyńskiego z Białymstokiem znane są od lat (przez sześć lat był adiunktem na ówczesnej Filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku). Mimo to radni PiS, mając takie argumenty w garści, nie pokusili się o to.

Wszystkie argumenty były też po stronie radnych Koalicji Obywatelskiej, która wczoraj przegłosowała uhonorowanie pośmiertne Pawła Adamowicza. Mają w radzie większość, mogli podjąć taką decyzję. W dyskusji stawiano pytanie o związki śp. prezydenta Gdańska z Białymstokiem i jego zasługi dla naszego miasta. Bezpośrednich nie ma, ale w historii państwa są wydarzenia, które znoszą podstawy do takich rozważań.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Maleta

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Uważam, że zgoda lub nie na uhonorowanie kogokolwiek pomnikiem, nazwą ulicy, placu, skweru lub ronda, albo tytułem honorowego obywatela miasta ma zawsze aspekt polityczny oraz ma ogromny wpływ delikatnie mówiąc ogólny stosunek do danej osoby. Nie jest tajemnicą, że bracia Kaczyńscy nie są powszechnie uwielbianymi przez ogół obywateli osobami, a szczególnie przez polityków partii aktualnie opozycyjnych, szczególnie jednej. Dlatego nie ma się co dziwić, że jakby specjalnie na złość radnym PiS uczyniono byłego prezydenta Gdańska obywatelem honorowym. Pamiętamy jak przed wyborami samorządowymi był on atakowany ze wszystkich stron, łącznie z telewizją publiczną. Jestem w stanie założyć się o cokolwiek, że gdyby nawet bracia Kaczyńscy nie wiadomo jak bardzo zasłużyli się dla Białegostoku, to dopóki większość ma PO, to nie widzę jakiejkolwiek możliwości jakiegokolwiek uhonorowania. Najlepszym przykładem jest walka o nie postawienie pomnika byłemu prezydentowi.

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.