Adam Muśko

Konflikt zostawiamy już za sobą. Chcemy trenować

Wojciech Nowicki pod okiem Malwiny Wojtulewicz-Sobierajskiej zdobył medale na najważniejszych imprezach Fot. Michał Dyjuk Wojciech Nowicki pod okiem Malwiny Wojtulewicz-Sobierajskiej zdobył medale na najważniejszych imprezach
Adam Muśko

Grupa młociarzy skupiona wokół Malwiny Wojtulewicz-Sobierajskiej ma już dość zamieszania.

Konflikt w kadrze młociarzy wypłynął, gdy grupa czołowych polskich lekkoatletów przygotowywała się do sezonu na zgrupowaniu w Chula Vista w Kaliforni. Do kraju dotarła informacja, że siedmioro zawodników i pięciu trenerów zostało wyrzuconych z ośrodka. W tej grupie byli przedstawiciele Podlasia Białystok: młociarz Wojciech Nowicki i jego trenerka Malwina Wojtulewicz-Sobierajska oraz skoczkini wzwyż Kamila Lićwinko i jej szkoleniowiec i mąż Michał.

Pierwsze doniesienia mówiły o imprezie alkoholowej. Jak się później okazało pretekstem do wydalenia z ośrodka były znalezione butelki z piwem, na co nie pozwala regulamin. Lekkoatleci dokończyli obóz, ale mieszkali już w innym miejscu. Afera z piwem była tylko tłem do sporego konfliktu jaki toczy się w kadrze młociarzy. W Chula Vista pod okiem swego trenera Krzysztofa Kaliszewskiego trenowała także Anita Włodarczyk (od początku mieszkali poza ośrodkiem) i dochodziło do kłótni z grupą Wojtulewicz-Sobierajskiej.

- Na początku obozu wszystko układało się dobrze nie wchodziliśmy sobie w paradę - mówiła w wywiadzie w Przeglądzie Sportowym Joanna Fiodorow, która trenuje w grupie Nowickiego.- Ale pewnego razu gdy przyszliśmy na trening, Anita już kończyła swoje zajęcia. Zostało jej już właściwie około dziesięciu minut rzucania. W tym czasie jeden z moich rzutów z prawego koła został niestety mocno „przeciągnięty” w prawą stronę. Trafiłam jednak w beton, gdzie nic nie stało. Mimo tego Anita z trenerem poszli do kierownictwa ze skargą. Ich zdaniem uniemożliwiliśmy im wykonywanie treningu. Moja trenerka wcześniej zapytała o możliwość jednorazowego przyjścia na trening, ale zamiast otrzymać odpowiedź, została zaatakowana.

Okazuje się, że to nie pierwsza kłótnia między grupami. Rozpoczęło się jeszcze w 2015 roku w Cetniewie przed mistrzostwami świata w Pekinie. Gdy Wojtulewicz-Sobierajska i Nowicki kończyli trening na rzutnię wszedł Kaliszewski, twierdząc, że ich czas się skończył. Doszło do ostrej wymiany zdań.


- To był początek konfliktu i od tamtej pory nie układało się już dobrze, ale my staraliśmy się nie wchodzić w drogę. Nie wiem, czy to dobrze, że w końcu wszystko wyszło na światło dzienne - mówi Wojtulewicz-Sobierajska. - Na pewno nie służy to naszej konkurencji i chcielibyśmy już zostawić konflikt za sobą i skupić się na treningu.

Przy okazji na jaw wyszły inne okoliczności. Okazuje się, że Kaliszewski w Chula Vista trenował także zawodnika z Kataru, czyli rywala Nowickiego. Poza tym nie ma podpisanej umowy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. W związku zapowiedziano, że sprawa będzie wyjaśniana.

- Nas to nie interesuje i nie chcę się wypowiadać - kwituje Wojtulewicz-Sobierajska.

Od 24 kwietnia trenerka ze swoją grupą zaczyna kolejne zgrupowanie w Cetniewie. Nie wykluczone, że znowu będzie tam Włodarczyk ze swoim sztabem.

- Ja nie mam z tym problemu i z każdą grupą mogę się dogadać. Trzeba tylko dobrej woli z obu stron - deklaruje trenerka. - Do Cetniewa jedziemy bo zawsze tam dobrze się czuliśmy się, a ponadto w ostatnich sezonach tam trenowaliśmy i to zaowocowało medalami na mistrzostwach świata, Europy, igrzyskach. Także nie zamierzamy tego zmieniać. Chyba, że dostaniemy zalecenie z góry. Pierwszy start Wojtka planujemy na 13 maja.

Adam Muśko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.