Krawcowa w Białymstoku? Brakuje ludzi z fachem w ręku. One go mają i odczarowują swój zawód

Czytaj dalej
Fot. Katarzyna Łuszyńska
Katarzyna Łuszyńska

Krawcowa w Białymstoku? Brakuje ludzi z fachem w ręku. One go mają i odczarowują swój zawód

Katarzyna Łuszyńska

Jest ich niewiele. Informacja o nich najczęściej rozchodzi się pocztą pantoflową. Mowa o krawcowych, których usługi są coraz bardziej doceniane. Niestety nasz region cierpi na ich deficyt.

Nie tylko branża odzieżowa zmaga się z brakiem pracowników. Podobnie jest w budowlance i gastronomii. Z roku na rok w naszym regionie pracuje także mniej piekarzy, kierowców samochodów ciężarowych, spawaczy, elektryków, elektromechaników, projektantów, administratorów baz danych czy programistów. Tak wynika z „Barometru Zawodów 2018”, czyli opracowania raportu przygotowanego przez Wojewódzki Urząd Pracy w Białymstoku. Zawiera on prognozę zapotrzebowania na pracowników w województwie podlaskim w 2018 roku.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in:

  • Kiedy miałam sześć lat, babcia pokazała mi maszynę do szycia Singer - mówi Natalia Martyniuk, uczennica klasy trzeciej. - Już po pierwszych próbach pokochałam szyć.
  • Przedsiębiorcy zgodnie przyznają, że pracownicy znający się na swoim fachu, są w obecnych czasach na wagę złota.

oraz zobaczysz galerię zdjęć!

Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Katarzyna Łuszyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.