Ksiądz Jacek Siepsiak: Zaprzyjaźnijmy się z Bogiem

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Maria Mazurek

Ksiądz Jacek Siepsiak: Zaprzyjaźnijmy się z Bogiem

Maria Mazurek

Jacek Siepsiak, jezuita, publicysta portalu Deon.pl, redaktor naczelny kwartalnika „Życie Duchowe”, napisał właśnie książkę, która jest zbiorem 12 odważnych wywiadów z bohaterami Starego i Nowego Testamentu.

Czy ksiądz lubi igrać z ogniem?

Czasem lubię.

Oberwie się księdzu za „Wywiady biblijne”?

Nie sądzę. Obrywa się zazwyczaj za politykę, a ta książka nie ma z nią prawie nic wspólnego. To zbiór wywiadów z postaciami biblijnymi, głównie ze Starego Testamentu: Eliaszem, Danielem, Batszebą, Hiobem i innymi. Oczywiście, to książka-eksperyment. Ale takie eksperymentowanie, wyobrażanie sobie tego, co między wierszami, zaprzyjaźnianie się z postaciami biblijnymi, uruchamianie wszystkich zmysłów - to wszystko jest głęboko zakorzenione w duchowości ignacjańskiej. Święty Ignacy Loyola namawiał do tego, żeby przeżywać duchowość inaczej, głębiej, aktywniej. Być nie tylko widzem biblijnych wydarzeń, ale i ich uczestnikiem. Doświadczyć tego, czego doświadczali uczniowie Chrystusa.

Zobaczyć więcej, niż mówi Ewangelia?

A nawet: wyobrazić sobie więcej, niż ona mówi. Ewangelia jest tekstem, który daje nam pewne ramy. Jest pewnym scenariuszem. Ale my możemy realizować go „po swojemu”. Jak w teatrze Jerzego Grotowskiego: akcja była zarysowana, ale aktorzy - swoją interpretacją, zaangażowaniem, swoją osobowością - ją uzupełniali.

W „teatrze” księdza jest zaskakująco dużo humoru, i to dość odważnego. Batszebie mówi ksiądz na przykład: zawsze wobec pięknych kobiet tracę rezon.

Humor w Kościele nie jest niczym złym. Rozradować się w Duchu Świętym to jedna z cnót charyzmatycznych.

Jakoś tej radości i humoru w Kościele nie widzę.

To również kwestia kulturowa. Oczywiście, że u nas w Kościele, szczególnie na północy, jest sporo powagi. Wiem z doświadczenia, że Włosi potrafią znacznie bardziej się cieszyć, radować, krzyczeć, wyrażać swoje emocje w kościele i poza kościołem. W naszej polskiej kulturze jest tego mało. Nie pokazujemy emocji, a jeśli już - to na ogół pod wpływem alkoholu. Ale to też się w ostatnich dekadach zmienia. Przed Janem Pawłem II klaskanie w kościele było nie do pomyślenia. Teraz, na niektórych wydarzeniach, nie jest niczym dziwnym. Podobnie z całowaniem się nowożeńców podczas ślubów - coś, co do niedawna widzieliśmy tylko na amerykańskich filmach, coraz częściej zdarza się u nas. Teraz oczywiście mówimy o warstwie bardzo zewnętrznej, bo nasze podejście do pana Boga jest czymś trochę innym. I jeśli patrzymy na Boga jako na kogoś srogiego i karzącego, to ten element radości byłby nienaturalny. Myślę, że to zależy od naszej relacji z Bogiem.

A jakie mogą być relacje z Bogiem?

Dokładnie takie, jak relacje z rodzicami. Są rodziny, w których dzieci czują przed rodzicami respekt, strach i nigdy się do nich nie uśmiechają. Są też takie, w których dzieci czują się przy rodzicach swobodnie - szanują ich, ale pozwalają sobie na śmiech i bezpośredniość.

W dalszej części tekstu m. in.

  • Czy mamy prawo złościć się na Boga?
  • Jaki jest cel książki napisanej przez księdza?
Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maria Mazurek

Jestem dziennikarzem i redaktorem Gazety Krakowskiej, odpowiadam za piątkowe, magazynowe wydanie Gazety Krakowskiej. Prywatnie: moją pasją jest łucznictwo konne (to znaczy to uczucie, że przeżyłam kolejne zawody, w których zazwyczaj zajmuję zresztą ostatnie miejsce). Jestem autorką czterech książek napisanych wspólnie z prof. Jerzym Vetulanim, m.in. "Neuroerotyki" i "Snu Alicji" (dla dzieci) i właścicielką najpiękniejszego na świecie konia, Prady.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.