Helena Wysocka

Ławeczka Beaty z Albatrosa. "To strzał w dziesiątkę" (zdjęcia)

Ławeczka Beaty z Albatrosa. "To strzał w dziesiątkę" (zdjęcia) Fot. M. Selerowski
Helena Wysocka

Ławeczka Beaty z Albatrosa będzie przyciągać letników, jak magnes. A u miejscowych obudzi wspomnienia. Zwłaszcza u tych, którzy bawili się w augustowskiej restauracji ponad pół wieku temu, gdy piosenka powstawała. - To strzał w dziesiątkę - mówią w mieście.

Będzie ławeczka Beaty?! - upewnia się augustowianin Andrzej Lorek. - A to dobre! Kilka dni temu rozmawialiśmy z turystami, którzy u nas wypoczywają, że w mieście brakuje miejsca, w którym można byłoby zrobić sobie fajne, pamiątkowe zdjęcie. Trudno przecież fotografować się przed kilkumetrową kolumną Zygmunta Augusta. A nic innego nie ma. Natomiast ławeczka, nie ma co kryć, będzie strzałem w dziesiątkę.

W podobnym tonie wypowiada się Bogusław Samel, prezes Augustowskiej Spółdzielni Spożywców „Społem”, który zarządza Albatrosem.

- Wielu rodakom Augustów kojarzy się właśnie z Beatą - zauważa rozmówca. - Tak przynajmniej wynika z najnowszych ustaleń Centrum Badania Opinii Społecznej. W wykonanym przez niego rankingu dziewczyna z piosenki znalazła się na piątym miejscu, zaraz po naszych jeziorach i Kanale Augustowskim.

Mówi, że szkoda byłoby nie wykorzystać takiej okazji. Ma nadzieję, że ławeczką zainteresują się nie tylko turyści, co też jest ważne, ale również producenci widokówek, magnesów, koszulek, czy pamiątkowych kubków.

- Trudno byłoby o lepszą, wakacyjną pamiątkę - uważa.

Prezes zapewnia, że będzie jednym z pierwszych, którzy sfotografują się na ławeczce Beaty. Pamiątkowe zdjęcie chce też zrobić sobie burmistrz miasta Wojciech Walulik. A będzie to możliwe już w przyszłą sobotę. Na ten dzień zaplanowano bowiem uroczyste odsłonięcie pomnika.

Obudzi wspomnienia

W Łomży jest ławeczka aktorki Hanki Bielickiej. W Suwałkach - urodzonej w mieście nad Czarną Hańczą Marii Konopnickiej. A w Augustowie będzie niebawem ławeczka Beaty z Albatrosa. Tajemnicza, mityczna już dziewczyna, która ponad pół wieku temu zauroczyła Janusza Laskowskiego wciąż budzi wielkie emocje w mieście nad Nettą. Także dlatego, że nie wiadomo, czy w ogóle istniała, a jeśli nawet to jak wyglądała. Gdy w ramach plebiscytu poszukiwaliśmy modelki, do naszej redakcji zgłosiło się kilka pań w kwiecie wieku, które przekonywały, że często bywały w Albatrosie, doskonale znały Laskowskiego i na pewno wywarły na nim ogromne wrażenie. Piosenka jest więc o nich. Dlaczego nie daliśmy im wiary? Bo jedna z pań miała na imię Grażyna, druga - Barbara, a na kolejną wołali Krysia.

Ta, z ławeczki, też będzie zwracała na siebie uwagę. Choćby dlatego, że zostanie zamontowana na jednej z najbardziej ruchliwych ulic w mieście.

- Myślę, że ławeczka będzie nowym, agustowskim hitem - mówi Martyna Piszczatowska. - Trochę szkoda, że zostanie odsłonięta na koniec sezonu turystycznego. Ale jestem przekonana, że w przyszłym roku będzie przyciągać letników jak magnes. Skorzysta na tym i miasto, i restauracja, w której wciąż grają „Beatę z Albatrosa”.

Patrykowi Milanowskiemu pomysł z ławeczką podoba się, ale jej lokalizacja - nie. Uważa, że przy restauracji jest trochę za mało miejsca.

- Dałbym ją w Rynku Zygmunta Augusta - dodaje. - Wtedy, w sąsiedztwie, po drodze do restauracji można byłoby oferować związane z Beatą pamiątki. A przy restauracji nie ma na to miejsca.

Opinii tej nie podziela Marcin Falkowski. Mężczyzna przekonuje, że turyści są zbyt leniwi, aby biegać po mieście w poszukiwaniu kolejnych elementów atrakcji.

- Bardzo dobrze, że Beata i restauracja będą obok siebie - dowodzi. - Pomyślałbym jeszcze nad tym, jak bardziej je powiązać . Może warto zastanowić się nad montażem głośników, z których non stop leciałaby piosenka Laskowskiego?

Z kolei Marcin Kleczkowski cieszy się, że inicjatorzy przedsięwzięcia zadbali o estetykę.

- Nie widziałem gipsowego modelu, ale z publikowanych do tej pory zdjęć w gazecie wynika, że dziewczyna jest ładna, ma dobrą figurę. A to ważne - przekonuje.

Powołując się na doświadczenia innych miast dodaje, że nawet niewielkie, wydawać by się mogło, że mało znaczące atrakcje mogą przyciągać tłumy turystów .

- Mam nadzieję, że w tym przypadku również tak będzie - dodaje rozmówca. - Tym bardziej, że o Beacie wciąż się u nas mówi.

- Potrzebne są pomniki stawiane narodowym bohaterom, ale też obiekty małe, takie trochę z przymrużeniem oka, które odwołują się do różnych sytuacji, a nawet legend - mówi szef samorządu.

Nie wyklucza, że Beata z Albatrosa zapoczątkuje cykl tego typu atrakcji w mieście, ponieważ nad budową kolejnej ławeczki już zastanawiają się mieszkańcy dzielnicy Lipowiec. Chcą mieć uporządkowany park, a w nim pamiątkę po Zbigniewie Herbercie, który przed laty spacerował w tej okolicy.

Tego nie można pominąć

Piotr Augustyniak, augustowski przewodnik twierdzi, że i Beatą z piosenki Laskowskiego, i Albatrosem wypoczywający nad Nettą bardzo się interesują.

- Ludzie dopytują o piosenkarza i jego muzę. Robią sobie zdjęcia na schodach restauracji. Taka ławeczka na pewno będzie prawdziwym hitem - ocenia.

Dodaje, że zaraz po otwarciu wpisze ją na tzw. listę obiektów obowiązkowych, czyli takich, które trzeba zobaczyć. Odsłonięcie ławeczki zaplanowano na 26 sierpnia o godz. 18. W programie jest m.in. quiz na temat piosenki „Beata z Albatrosa”. Warto wziąć w nim udział, ponieważ będą fajne nagrody.

Na pomysł budowy ławeczki wpadł 2 lata temu Konrad Kruszewski, ówczesny redaktor naczelny Gazety Współczesnej.

Wprawdzie - jak mówi - utworu Janusza Laskowskiego nie nucił, ale dowiedział się, że jest 50. rocznica jego powstania. Uznał więc, że dobrze byłoby jakoś to uczcić. W tej sprawie skontaktował się z piosenkarzem, ale ten przestraszył się inicjatywy. Sądził, że redakcja zamierza poszukiwać prawdziwej Beaty. Tymczasem Laskowski chciał, aby dziewczyna, która ponad pół wieku temu wpadła mu w oko, pozostała anonimowa. Artysta uspokoił się dopiero wtedy, gdy usłyszał zapewnienie, że nikt nie będzie niepokoił jego muzy. Redakcja przeprowadzi casting, w ramach którego wyłoni dziewczynę, która najbardziej - według augustowian - przypomina Beatę. I tak się stało. Zwyciężczyni plebiscytu pozowała do zdjęć, na podstawie których zambrowski rzeźbiarz Michał Selerowski wykonał gipsowy model ławeczki. Stanowi on podstawę odlewu z brązu.

Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.