Lecha - Jagiellonia. Hybrydowa murawa pomoże w hicie ligi

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
Adam Muśko

Lecha - Jagiellonia. Hybrydowa murawa pomoże w hicie ligi

Adam Muśko

Pomimo trudnych warunków atmosferycznych niedzielne spotkanie Lechia - Jagiellonia nie jest zagrożone.

Zima w Białymstoku nie odpuszcza od kilku dni. Opady śniegu i niskie temperatury sprawiają, że praktycznie żadne boisko w Białymstoku i okolicach nie nadaje się do treningu. Reakcja sztabu szkoleniowego Jagiellonii była szybka i po trzech tygodniach pobytu w Turcji i dwóch dniach spędzonych z rodzinami piłkarze znowu musieli wyjechać. Od wczoraj drużyna do niedzielnego spotkania w Gdańsku przygotowuje się w Uniejowie (województwo łódzkie), gdzie ma do dyspozycji murawę podgrzewaną wodami termalnymi. W sobotę z Uniejowa Jagiellonia uda się do Gdańska.


- W Białymstoku pozostawałoby nam już chyba tylko bieganie. Nie mieliśmy możliwości, żeby normalnie przygotować się do meczu z Lechią, dlatego decyzja o wyjeździe była oczywista - mówi obrońca Jagiellonii Białystok, Łukasz Burliga.

Atak zimy odczuwają także na Pomorzu. W Gdańsku są intensywne opady śniegu, a temperatura spadła także poniżej zera. Z tego też powodu jeden z dwóch wtorkowych treningów Lechii został odwołany, a w środę jedyna jednostka treningowa odbyła się w hali. Jednak rzecznik prasowy wicelidera ekstraklasy Jakub Staszkiewicz uspokaja, że mecz odbędzie się.

- Na termometrach w Gdańsku jest minimalnie poniżej zera i jeśli nie będzie jakiegoś nagłego załamania pogody, to boisko zostanie odpowiednio przygotowane - twierdzi Staszkiewicz. - Do końca tygodnia drużyna powinna już przygotowywać się normalnym cyklem. Mamy do dyspozycji dwa boiska z podgrzewaną murawą - jedno naturalne i jedno sztuczne, dlatego nie przewidujemy większych problemów w tym względzie. Nasza murawa tzw. hybrydowa jest mieszanką naturalnej trawy z włóknami syntetycznymi. Takie rozwiązania stosowane są już między innymi w Rosji, gdzie jak wiadomo jest mroźny klimat. Na pewno taka nawierzchnia lepiej reaguje na niskie temperatury - dodaje rzecznik gdańskiego klubu.

Spotkanie w Gdańsku zadecyduje o tym kto obejmie fotel lidera ekstraklasy. Ale zawodnicy zdają sobie także sprawę z tego, że dobry początek wiosennych zmagań może mieć wpływ na dalszą część sezonu.

- Nie możemy doczekać się tego spotkania. Rzecz jasna chcielibyśmy wygrać, dobrze wejść w rundę, poczuć się pewnie i dać radość naszym kibicom, na których obecność i doping na stadionie bardzo liczę - mówi Sławomir Peszko, pomocnik Lechii. - Ten mecz zadecyduje o tym, która z drużyn będzie zajmować pierwsze i drugie miejsce w tabeli, ale tylko na chwilę obecną. To nie jest spotkanie, które decyduje o mistrzostwie Polski. Dlatego nie skupiamy się tylko na tym jednym meczu, tylko chcemy być w dobrej dyspozycji przez całą rundę.

Adam Muśko

Po kilkunastu latach pisania sport w Białymstoku i województwie podlaskim nie ma dla mnie tajemnic. Najbardziej interesuję się piłką nożną, koszykówką i lekkoatletyką. Często można mnie spotkać na wydarzeniach sportowych i to nie tylko tych najważniejszych. Lubię obserwować i opisywać zmagania w sportach niszowych, czy ekstremalnych. Interesuję się także historią Igrzysk Olimpijskich, czytam biografie znanych sportowców.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.