Lewy niepewny na Urugwaj. Pożegnanie króla Artura

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski
Hubert Zdankiewicz

Lewy niepewny na Urugwaj. Pożegnanie króla Artura

Hubert Zdankiewicz

Robert Lewandowski nie wie, czy zagra w piątek z Urugwajem. Mecz będzie pożegnaniem z kadrą Artura Boruca.

-Czego można oczekiwać? Przede wszystkim dobrej gry. Trzeba usatysfakcjonować kibiców - zapowiadał Artur Boruc przed meczami towarzyskimi z Urugwajem (10 listopada na PGE Narodowym w Warszawie) i Meksykiem (13 listopada, Stadion Energa w Gdańsku). Pierwszy będzie jego pożegnaniem z reprezentacją.

Udo Lewandowskiego

Nie występ Boruca, a stan zdrowia Roberta Lewandowskiego najbardziej interesował jednak w ostatnich dniach kibiców. Na zgrupowaniu kadry Lewandowski przyjechał w niedzielę, a w Warszawie od razu przeszedł badanie rezonansem magnetycznym. Nie wykazało ono żadnego poważnego urazu, niemniej zarówno sam piłkarz, jak i sztab szkoleniowy naszej kadry wolą dmuchać na zimne.

- Robert odczuwa dyskomfort w mięśniu dwugłowym. Na podstawie badań i treningów zdecydujemy, czy zagra i w jakim wymiarze czasu. Lewandowski dawał sygnały, że czuje się dobrze, ale nie chcemy, by drobna dolegliwość przeszła w stan przewlekły - tłumaczył selekcjoner Adam Nawałka.

- Zobaczymy, jak będę czuł się w piątek. Decyzja o tym czy zagram pewnie nastąpi z dnia na dzień. Na dziś nie mogę zająć oficjalnego stanowiska - przyznał we wtorek Lewandowski.

Na razie wiadomo tylko tyle, że napastnik Bayernu ma zindywidualizowany cykl treningowy i nie bierze udziału w zajęciach z resztą drużyny. On sam nie chciał powiedzieć, jakie ćwiczenia wykonuje.

Urugwaj po raz czwarty

- Z jednej strony są to mecze towarzyskie, ale z drugiej strony musimy prezentować jakiś poziom. Pokazać, że wyniki, jakie dotychczas osiągaliśmy, nie są przypadkiem. Dla nas wszystkich będzie to sprawdzian, czy przy mniejszej presji jesteśmy w stanie pokazać umiejętności - stwierdził z kolei Lewandowski, pytany o motywację przed meczami z Urugwajem i Meksykiem.

Z Urugwajem Polska zagra po raz czwarty. W dotychczasowych trzech meczach towarzyskich Biało-Czerwonym raz udało się wygrać i raz zremisować. Ostatni mecz, rozegrany 14 listopada 2012 roku w Gdańsku, przegrali 1:3. Honorowego gola dla prowadzonej przez Waldemara Fornalika drużyny strzelił Ludovic Obraniak. Autorami bramek dla Urugwaju byli Edinson Cavani i Luis Suarez. Trzecia (chronologicznie pierwsza) to samobójcze trafienie Kamila Glika.

- Pamiętam dokładnie tamten mecz. Jeden z lepszych, jakie rozegrałem w kadrze - rzucił z przekąsem stoper AS Monaco, pytany o tamto spotkanie. - A tak poważnie, to parę lat minęło, jestem dziś innym Kamilem Glikiem, a Urugwaj na pewno również jest innym zespołem. Szkoda, że nie zagra Luis Suarez [to po dośrodkowaniu nie powołanego tym razem piłkarza Barcelony trafił do własnej bramki - red.], bo lubię takie pojedynki i rewanże - dodał.

Mecz z Urugwajem będzie dla Glika dodatkowym wyzwaniem ze względu na to, że Adam Nawałka chce w nim przetestować nowy wariant, z trzema obrońcami (dotychczas graliśmy z czterema).

- To będzie dobry sprawdzian. Ja w Torino grałem trzy sezony w takim ustawieniu - mówił Glik.

Pożegnanie Boruca

- Był nie tylko wspaniałą osobowością, jego występy w kadrze przeszły do legendy, on sam nią jest. Trzeba godnie go pożegnać - przyznał Lewandowski, nawiązując do faktu, że w piątek na PGE Narodowym z reprezentacją pożegna się Artur Boruc.

Bramkarz Bournemouth był we wtorek w fantastycznym nastroju. Pytany o swój najbardziej pamiętny mecz w kadrze stwierdził, że było to ten z Irlandią Północną, w eliminacjach mistrzostw świata 2010. W Belfaście Polska przegrała 2:3, a jedna z bramek dla rywali padła po koszmarnym błędzie Boruca, który nie trafił w piłkę podaną mu przez Michała Żewłakowa.

- Daj spokój, trzeba powiedzieć coś ciekawego - rzucił z uśmiechem Boruc do zdziwionego najwyraźniej jego wyborem Lewandowskiego. - To był dla mnie ważny moment, w którym uświadomiłem sobie co jest ważne, a co ważniejsze. Cieszę się, że udało mi się po tym podnieść - dodał, już poważnie. - Moja przygoda z reprezentacją była rollercoasterem, ale niczego nie żałuję - zapewniał.

1. Sokół Aleksandrów Ł.123122-5

2. Widz1218-23

17. Tur Bielsk Podlaski1355-40

18. GKS Wikielec13310-27

Hubert Zdankiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.