Liczba godzin w szkole. W siódmej klasie jak na normalnym etacie. Wskutek reformy uczniowie, też z Torunia, są mocno przeciążeni nauką

Czytaj dalej
Fot. SłAwomir Kowalski / Polska Press
Justyna Wojciechowska-Narloch

Liczba godzin w szkole. W siódmej klasie jak na normalnym etacie. Wskutek reformy uczniowie, też z Torunia, są mocno przeciążeni nauką

Justyna Wojciechowska-Narloch

Nawet 40 godzin w tygodniu w planie zajęć mają uczniowie klas VII podstawówek. To tyle samo, ile w pracy spędzają ich rodzice. Tymczasem siódmoklasiści to przecież 13-letnie dzieci, które oprócz intelektualnej harówki potrzebują snu, wypoczynku i czasu dla siebie.

Reforma minister Anny Zalewskiej sprawiła, że to, czego gimnazjaliści uczyli się przez trzy lata, trzeba było upchnąć w VII i VIII klasie. To gigantyczny materiał pełen nowych, trudnych treści.

Syn ma 36 godzin w tygodniu, przy czym dwa razy kończy lekcje po godz. 16.30 - mówi oburzona Agnieszka, mama Kuby z klasy VII. - Jest wykończony, a po powrocie do domu musi się uczyć. Denerwuje się, że nie rozumie fizyki i chemii. Nie wiem, jak mu pomóc.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Justyna Wojciechowska-Narloch

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.