Tomasz Mikulicz

Monolit Straconych Szans w Białymstoku bez szans. Miasto nie chce pomnika

Jan Walczuk (drugi z lewej) mówi, że pomysł odrzucono z przyczyn politycznych. - Argumenty jakie usłyszeliśmy były absurdalne, np. że pomnik będzie miał Fot. Tomasz Mikulicz / archowim Jan Walczuk (drugi z lewej) mówi, że pomysł odrzucono z przyczyn politycznych. - Argumenty jakie usłyszeliśmy były absurdalne, np. że pomnik będzie miał negatywne przesłanie.
Tomasz Mikulicz

Kontrowersyjny projekt do budżetu obywatelskiego poległ przy ocenie merytorycznej. Pomysłodawcy są oburzeni.

To członkowie Podlaskiego Instytutu Rzeczypospolitej Suwerennej. Zgłosili do budżetu obywatelskiego projekt Monolitu Straconych Szans, który miałby stanąć przed magistratem przy ul. Słonimskiej 1. Pomnik miałby symbolizować kluczowe dla rozwoju miasta inwestycje, których nie udało się w ostatnich latach zrealizować. Pomysł pozytywnie przeszedł ocenę formalną. Poległ jednak przy ocenie merytorycznej.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Nie wiem skąd to zdziwienie - to tak jakby w firmie na ścianie pracownicy na własny koszt obok certyfikatów i dyplomów uznania, podziękowań umieścili ramkę z wyliczonymi błędami, problemami i potknięciami pracodawcy. Ciekaw jestem który szef by się na to zgodził ?

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.