Na małej wyspie archeolodzy szukają śladów życia ludzi

Czytaj dalej
Fot. Muzeum Ziemi Augustowskiej
Helena Wysocka

Na małej wyspie archeolodzy szukają śladów życia ludzi

Helena Wysocka

Jeśli na augustowskiej wyspie uda się potwierdzić ślady bytności człowieka, będzie ona jedną z większych atrakcji turystycznych. Badania archeologiczne właśnie są tam prowadzone.

O tym, że ziemia augustowska może kryć tajemnice wiadomo od około szesnastu lat. Wówczas na malutką wysepkę trafili dwaj augustowianie, strudzeni wędkarze.

- Nie możemy informować gdzie ona się znajduje - zastrzega Julia Metelicka z wydziału promocji urzędu miasta. - To wyspa prywatna. Poza tym, obawiamy się najazdu turystów.

Nieoficjalnie mówi się, że jest ona położona na jeziorze Serwy i ma około pół hektara powierzchni. Wiadomo też, że mężczyźni przemierzając wyspę znaleźli tam szczątki kości oraz znaczną ilość krzemienia, który był obrobiony ręką człowieka. 16 artyfaktów, bo właśnie tyle wędkarze tam znaleźli zostało przekazanych do Muzeum Ziemi Augustowskiej, które po konsultacji z dr. hab. Dariuszem Manasterskim z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego zdecydowało o zorganizowaniu ekspedycji archeologicznej. Ma ona pozwolić na odkrycie historii tajemniczych artefaktów i miejsca, gdzie je ujawniono. P race właśnie trwają. W badania zaangażowani są pracownicy i studenci UW, a także pracownicy augustowskiego muzeum. W skspedycji aktywny udział bierze też właściciel wyspy, któremu też bardzo zależy na tym, by poznać historię regionu oraz swojego majątku.

- W tej chwili trudno jest określić, kiedy badania archeologiczne się zakończą - informuje Metelicka.

Ale już można przypuszczać, że osadnictwo w Augustowie i okolicy ma bogatszą historię niż się spodziewano.

- Dla miasta to prawdziwe bogactwo naturalne - nie kryje burmistrz Wojciech Walulk. - Okazuje się, że na skrawku ziemi możemy mieć do czynienia z historią osadnictwa od mezolitu po czasy Zygmunta Augusta.

Mówiąc inaczej, jest szansa na to, by potwierdzić, że od czasów ustąpienia lodowców, po założenie miasta Augus-towa na malutkiej, strzeżonej do tej pory przez wodę wyspie mieszkali ludzie. Burmistrz Wojciech Walulik ma nadzieję, że jak najszybciej uda się uzyskać odpowiedzi na wszystkie nurtujące augus-towian pytania.

Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.