Naruszanie wolności obywatelskich to kwestia uniwersalna

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz
Julita Januszkiewicz

Naruszanie wolności obywatelskich to kwestia uniwersalna

Julita Januszkiewicz

Rozmowa z prof. Haliną Parafianowicz, Katarzyną Chomicz i Mariuszem Puchaczem, amerykanistami z Uniwersytetu w Białymstoku.

Skąd pomysł na napisanie takiej książki?

Katarzyna Chomicz, doktorantka w Instytucie Historii i Nauk Politycznych UwB: Tematyka ta jest nieporuszana w Polsce. Pisaliśmy o społeczności amerykańskich Japończyków od wrogości do internowania. Zaczęliśmy teoretycznie od 1913 r., a w rzeczywistości od końca XIX w. Wcześniej zajmowaliśmy się tą tematyką. Napisałam pracę magisterską o internowaniu amerykańskich Japończyków w czasie II wojny światowej. Dotyczyło to około 110 tys. osób, w tym 2/3 z nich to byli obywatele amerykańscy. Jest to nietypowe zjawisko. Bo rzadko się zdarza, żeby rząd jakiegokolwiek państwa, a zwłaszcza Stany Zjednoczone, często stawiane za przykład i wzór, internował własnych obywateli ze względu na kolor skóry i przynależność rasową.

Mariusz Puchacz, doktorant: Ta książka to opracowanie unikatowe, nie tylko w Polsce. Nie ma na ten temat publikacji, nawet krótkich artykułów. W Europie nie są też prowadzone badania na ten temat.

Prof. Halina Parafianowicz, historyk z UwB: Przez lata ta tematyka nie była promowana w USA, była ukrywana. Amerykańscy Japończycy również wstydzili się tego, przez co przeszli. Horror doświadczeń powodował, że zaraz po wojnie woleli o tym nie mówić nawet swoim dzieciom i wnukom. Dopiero z upływem czasu rozpoczęła się akcja rozliczeniowa z oficjalnym przyzwoleniem rządu.

Czy były problemy z dotarciem do źródeł, materiałów niezbędnych do napisania książki?

Mariusz Puchacz: W przypadku badań nad Stanami Zjednoczonymi zawsze jest z tym problem. Są jednak ośrodki, które dysponują odpowiednią literaturą. Pojedyncze publikacje można dostać także w Polsce. W niektóre źródła trzeba było zaopatrzyć się w trakcie kwerend w bibliotekach zagranicznych, np. w Berlinie.

Zastanawiam się, jak ta książka może być odebrana w Polsce? Jakie przesłania mogą z niej wynieść polscy czytelnicy?

Katarzyna Chomicz: Może się nam wydawać, że internowanie amerykańskich Japończyków jest to bardzo odległa tematyka, ale dyskryminacja, naruszanie wolności obywatelskich, są bardzo uniwersalne.

Poza tym poszerzanie wiedzy historycznej poza obszar Polski i Europy jest ważne dla zgłębiania pewnych uniwersalnych treści. Zajmowałam się na przykład regulacjami prawnymi i wyrokami Sądu Najwyższego w USA, który stwierdził, że ewakuacja i internowanie amerykańskich Japończyków były zgodne z konstytucją Stanów Zjednoczonych.

Prof. Halina Parafianowicz: Mówimy o obozach internowania. Sami Japończycy, a czasem i Amerykanie, mówili o obozach koncentracyjnych. Ta rygorystyczna akcja rządu amerykańskiego to efekt ataku Japonii na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 r. Podjęto decyzję, że wszyscy Japończycy niezależnie czy są obywatelami USA, czy nie, zostaną przymusowo przesiedleni. Ci ludzie mieli bardzo krótki czas na spakowanie się i zabranie niezbędnych rzeczy. Wpakowano ich do obozów. To nie były jednak żadne obozy koncentracyjne. Całe rodziny przesiedlono w głąb Stanów. Tam dzieci chodziły do szkół. Owszem, obozy były ogrodzone kolczastym drutem czy murem. Ale amerykańskich Japończyków nie katowano. Nie dochodziło do pastwienia się nad nimi. Mimo to przymusowe zesłanie to było pogwałcenie ich praw. W amerykańskiej demokracji to wstydliwy wątek. Kiedy pierwszy raz byłam w USA, w podręcznikach szkolnych nie było na ten temat informacji. Fakt, że historycy wiedzieli o tym, ale gazety i podręczniki amerykańskie milczały. Teraz historycy, specjaliści interesują się tym tematem.

Jest szansa, że Wasza książka ukaże się w Stanach?

Prof. Halina Parafianowicz: Prawdę mówiąc, nie ma takiej potrzeby. Oczywiście, możemy zaistnieć na konferencjach naukowych. W USA, w morzu setek książek i artykułów, nasza by zginęła. Uważam, że powinna być nią zainteresowana ambasada japońska w Polsce. Książkę przekazałam też bibliotece w czeskiej Pradze. Wzbudziła tam duże zainteresowanie. Można byłoby pomyśleć o przetłumaczeniu jej na język angielski. Oczywiście, jeśli znajdziemy sponsora. W Europie nie ma żadnej książki na temat internowania amerykańskich Japończyków. Ale jest on czasami zestawiany z Holokaustem i obozami koncentracyjnymi, z cierpieniem naszych rodaków. Amerykanie rozliczyli się z tego, przeprosili, wypłacili rekompensaty. Jeśli ktoś w czasie wojny zachowywał się niewłaściwie, to czy kolejne pokolenia mają wciąż za to odpowiadać? To pytanie nieraz stawiamy my, Polacy, w kontekście niemieckim.

Jeśli ktoś w czasie wojny zachowywał się niewłaściwie, to czy kolejne pokolenia mają za to odpowiadać? To pytanie nieraz stawiają Polacy w kontekście niemieckim

prof. Halina Parafianowicz
Uniwersytet w Białymstoku

Julita Januszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.