Andrzej Zdanowicz

Nie dajmy się naciągaczom!

Andrzej Zdanowicz Fot. Archiwum Andrzej Zdanowicz
Andrzej Zdanowicz

Temat ten co jakiś czas pojawia się na naszych łamach, a także na łamach innych gazet. Nieuczciwa firma wykorzystuje kruczki prawne i łatwowierność klientów, by wyciągnąć od nich kasę.

Sprzedawcy robią to na pokazach, na które zapraszają tylko starsze osoby, albo chodząc po domach i podsuwając do podpisania umowy telekomunikacyjne lub na dostawę energii. I jedni, i drudzy wybierają na swoje ofiary osoby starsze, często samotne, które już nie bardzo są w stanie lub nie umieją upomnieć się o swoje.

Sprzedawca-naciągacz wmawia potencjalnemu klientowi, iż ten musi skorzystać z jego „niepowtarzalnej” oferty. Później okazuje się, że po podpisaniu umowy taka osoba musi spłacać nie wiadomo jakie długi. Niestety na takich nieuczciwych sprzedawców nie ma bata. Przepisy zawsze da się obejść. A starsza, samotna osoba ma małe szanse w walce z firmą gotową nawet iść do sądu. Ale zawsze warto, jeśli nie dla siebie, to dla innych. A przede wszystkim warto pamiętać, że jeśli ktoś nam mówi, że nie mamy wyboru i musimy coś podpisać, to nie ma nawet co się zastanawiać i NIE PODPISYWAĆ. A ewentualnie później poprosić bliską osobę o radę, albo zadzwonić do redakcji.

Andrzej Zdanowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.