Nie ma czasu na lament. Walka o mistrzostwo trwa

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
Adam Muśko

Nie ma czasu na lament. Walka o mistrzostwo trwa

Adam Muśko

W niedzielę w Białymstoku Jagiellonia kontra Legia. Zwycięzca będzie miał otwartą drogę do tytułu.

Przegraliśmy bitwę, ale wojna trwa - stwierdzenie trenera Michała Probierza po porażce 0:4 w Gdańsku chyba najtrafniej oddaje sytuację w jakiej znalazła się Jagiellonia. Pierwsza kolejka dodatkowej części sezonu, gdzie zespoły walczące o mistrzostwo zagrały między sobą, to już historia. Najwięcej w niej zyskały oczywiście zwycięskie Lechia i Legia, ale w następnej serii spotkań może być zupełnie odwrotnie. Najważniejsze, że drużyna Probierza ma wszystko w swoich rękach. Wygrana w trzech ostatnich spotkaniach niezależnie od innych wyników da pierwsze miejsce.

- Porażka w Gdańsku jeszcze nic nie musi oznaczać -mówi Rafał Grzyb, cytowany przez oficjalną stronę Jagiellonii. - Przed nami trzy mecze, w których trzeba pokusić się o zwycięstwa, a wtedy zakończymy sezon bardzo zadowoleni. Nie ma co składać broni. W najbliższych meczach trzeba pokazać to, co prezentowaliśmy do tej pory, oraz poprawić skuteczność, a ponadto ustrzec się prostych błędów.

Na pewno żółto-czerwoni limit potknięć już wyczerpali. Porażka w niedzielę oznacza, że Legia będzie miała już pięć punktów przewagi nad białostoczanami na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Do tego nie można dopuścić, ale trzeba o wiele lepiej zaprezentować się niż w Gdańsku. Są przesłanki, że Jaga jest w stanie to zrobić. Tak już było, gdy po słabym meczu i wyjazdowym remisie z Koroną Kielce tydzień później odprawiła bez większych kłopotów Wisłę Kraków. Na stadionie przy ulicy Słonecznej będzie komplet widzów, a ich doping na pewno poniesie podopiecznych Probierza. Ponadto nikt z zagrożonych zawodników w meczu z Lechią nie dostał kartki i praktycznie wszyscy będą do dyspozycji trenera. A już solidnym wzmocnieniem powinien być powrót po pauzie za kartki będącego w bardzo wysokiej dyspozycji Jacka Góralskiego. Ciekawie zapowiada się jego rywalizacja w śroku pola z Vadisem Odjidja-Ofoe, który ma ogromny wpływa na praktycznie wszystkie poczynania ofensywne Legii. Być może zatrzymanie Belga to klucz do zwycięstwa z warszawianami, a Góralski jest jednym z niewielu w ekstraklasie, który może podołać temu zadaniu.

- Jesteśmy liderem, ale pamiętamy, że najważniejsze jest to, kto będzie pierwszy po ostatnim meczu w lidze. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby to osiągnąć - stwierdził Odjidja-Ofoe.

Mecz rozpocznie się o godzinie 18. Transmisja w Canal +.

Adam Muśko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.