Nie zawsze będzie piękna gra i wspaniałe zwycięstwa

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Świderski
Krzysztof Sokólski

Nie zawsze będzie piękna gra i wspaniałe zwycięstwa

Krzysztof Sokólski

Noty zawodników Jagiellonii Białystok po zwycięstwie z Arka Gdynia. W sobotę ostatni mecz roku z Wisłą Płock

Piłkarze Jagiellonii odpoczywają po trudnym meczu z Arką. W Gdyni żółto-czerwoni nie rozegrali wielkiego spotkania, ale najważniejsze, że zwyciężyli 3:2 i dodali do swojego konta cenne trzy punkty.

Białostoczanie za poniedziałkowy występ nie zebrali wysokich ocen. Popełnili sporo błędów, grali wolno, niedokładnie. Gospodarze wyglądali na bardziej zdeterminowanych. Szczęście było jednak po naszej stronie. Skórę jagiellończykom po raz kolejny uratował Konstantin Vassiljev. Przed tygodniem udało się wygrać z Lechem Poznań bez pomocy „Cesarza Estonii”. W Gdyni „Kostia” musiał już pojawić się na boisku, by wybawiać swój zespół z opresji.

Ostatni mecz 19. kolejki ekstraklasy przeszedł do historii, choć emocje nie opadły. Mimo że Jagiellonia nie prezentowała nadzwyczajnego futbolu spotkanie mogło się podobać. Mniej podobała się praca arbitra. Szymon Marciniak podjął kontrowersyjną decyzję o przyznaniu Jadze rzutu wolnego pośredniego, po którym Vassiljev strzelił zwycięskiego gola. W środowisku zawrzało, choć sytuację można różnie interpretować.

Nie zawsze będzie piękna gra i wspaniałe zwycięstwa

Jagiellończycy całym zamieszaniem nie powinni zawracać sobie głowy. Teraz przed nimi mecz z Wisłą Płock. Widać po naszych zawodnikach już zmęczenie, ale wierzymy, że na ostatni tegoroczny występ wydobędą jeszcze energię. Piłkarze liczą też na doping kibiców. W sobotę będzie mroźno, ale stwórzmy przy Słonecznej gorącą atmosferę, dziękując Jadze za radości, jakich przysporzyła nam w 2016 roku.

Noty piłkarzy Jagiellonii za mecz z Arką (skala ocen 0-6):

Marian Kelemen - 3: Bez szans przy stracie drugiego gola, przy pierwszym zabrakło komunikacji z Gutim. Poza tym miał sporo pracy i w kilku sytuacjach stanął na wysokości zadania.

Rafał Grzyb - 3: Miał problemy na prawej obronie. Przesunięty do środka pola starał się uspokajać grę, ale z przeciętnym skutkiem.

Ivan Runje
- 3: Nie tak pewny, jak zwykle. Zdarzały mu się błędy. Mógł lepiej ustawić się w sytuacji, po której Arka strzeliła drugiego gola.

Guti
- 3,5: Popełnił błąd przy pierwszej straconej bramce, przy drugiej też maczał palce. Zrehabilitował się pięknym strzałem głową, po którym Jaga wyciągnęła wynik na 2:2.

Piotr Tomasik - 4: Nie był bezbłędny, zwłaszcza w defensywie. Liczby jednak wskazują, że należał do najaktywniejszych zawodników całego spotkania. W Jadze nikt nie był więcej razy od niego przy piłce, nikt też nie zaliczył więcej odbiorów. No i do tego dwie asysty!

Przemysław Frankowski - 3,5: To był dla niego dziwny mecz, w którym więcej pracował w defensywie, niż w ataku. W działaniach destrukcyjnych radził sobie przyzwoicie.

Damian Szymański - 2,5: Grał spokojnie. Wręcz za spokojnie. Brakowało w jego poczynaniach zmiany tempa i energii. Dobrze, że w ostatniej chwili został odsunięty od rozegrania rzutu wolnego, po którym Jaga zdobyła zwycięską bramkę. Najwyraźniej nie wiedział jakiego podania oczekuje Vassiljev i omal nie zepsuł znakomitej okazji.

Jacek Góralski - 3: Zgarniał sporo piłek, brał udział w akcji przy pierwszej bramce, ale nie był to jego wielki mecz. W 55. minucie zastąpiony przez Przemysława Mystkowskiego.

Karol Świderski - 3,5: Dał się mocno we znaki gdyńskiej defensywie. Miał kilka imponujących zagrań. Potrafił minąć rywala, podać, strzelić. W 84. minucie zastąpiony przez Patryka Klimalę.

Dmytro Chomczenowskyj - 2: Bezbarwny, wręcz słaby występ. W przerwie zmieniony przez Konstantina Vassiljeva.

Fedor Cernych
- 3,5: Strzelił ładnego gola, dużo się napracował. Udzielał się w defensywie, ale tu akurat dał się kilka rady oszukać rywalom.

Konstantin Vassiljev
- 4,5: Wszedł na boisko po przerwie, może nie każde jego zagranie było błyskotliwe, ale zaliczył świetną asystę przy golu Gutiego i sam potężną bombą ustalił wynik meczu. Po prostu „Pan Piłkarz”.

Przemysław Mystkowski
- 2,5: Nie radził sobie w dryblingach, ale dużo walczył i wspierał defensywę.

Patryk Klimala - niesklasyfikowany: Grał za krótko, aby go oceniać.

Nie zawsze będzie piękna gra i wspaniałe zwycięstwa
Krzysztof Sokólski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.