Obwodnica powstaje, a ludzie wycen nie znają

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Kubaszewski
Tomasz Kubaszewski

Obwodnica powstaje, a ludzie wycen nie znają

Tomasz Kubaszewski

- To się skończy tym, że ludzie wyjdą na drogi i będą je blokować - twierdzą właściciele działek zajętych pod budowę suwalskiej obwodnicy.

Na służbach wojewody podlaskiego nie zostawiają suchej nitki. - Od decyzji wywłaszczeniowych mija pół roku, a my nie znamy nawet wycen za naszą ziemię - mówią. - Nikt nas o niczym nie informuje, przekładane są kolejne terminy.

Zezwolenie na budowę obwodnicy Suwałk wojewoda wydał w styczniu br. Niedługo potem ruszyły prace. Są prowadzone bardzo intensywnie na kilku odcinkach. Choć wykonawca ma czas do połowy 2019 r., nie wyklucza, że z budową blisko 13-kilometrowej trasy upora się wcześniej.

W związku z tą inwestycją wojewoda wszczął 175 postępowań administracyjnych dotyczących odszkodowań za przejęte nieruchomości. W drodze przetargu wyłonił też rzeczoznawcę. Niedługo potem ten się jednak rozchorował. - A co to nas obchodzi? - kwitują właściciele gruntów. - W przepisach takiej okoliczności nie ma. Rzeczoznawca podpisał z wojewodą umowę, że operaty szacunkowe sporządzi w maju.

Potem ludzie usłyszeli kolejny termin - koniec lipca. Ostatnio zaś następny - 29 grudnia.

- Miało być lepiej, a wyszło jak zwykle - denerwują się, przypominając ubiegłoroczne spotkanie w Suwałkach z wiceministrem infrastruktury Jerzym Szmitem. Pojawiło się na nim kilku właścicieli nieruchomości wywłaszczonych pod budowę obwodnicy Augustowa. Choć inwestycja dawno się już zakończyła, wciąż nie otrzymali satysfakcjonujących odszkodowań. Wiceminister był tą sytuacją zbulwersowany i zapowiedział, że za rządów jego partii do czegoś takiego nie będzie dochodziło.

Anna Idźkowska, rzecznik prasowy wojewody podlaskiego, nie odnosi się do krytycznych opinii właścicieli gruntów. Informuje natomiast, że rzeczoznawca operaty sporządził. Stwierdzono w nich jednak błędy. Mają być usunięte w najbliższym czasie. Jak zostaną, właściciele nieruchomości zostaną zapoznani z operatami. Będą mieli jeszcze czas na wniesienie ewentualnych zastrzeżeń. Stąd tak długi termin. Idźkowska dodaje jednak, że urząd dołoży starań, by decyzje odszkodowawcze zostały wydane szybciej.

Tomasz Kubaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.