Helena Wysocka

Papieski Tryton ma pecha. Albo się pali, albo idzie na dno Wigier

Tryton pływał papieskim szlakiem po Wigrach od wiosny do jesieni. A teraz czeka na remont Fot. Błażej Bieńkowski Tryton pływał papieskim szlakiem po Wigrach od wiosny do jesieni. A teraz czeka na remont
Helena Wysocka

Najpierw stanął w ogniu, potem został zesłany w szuwary, a ostatnio zatonął w odmętach jeziora Wigry. Z papieskim Trytonem ciągle są jakieś kłopoty.

Rzeczywiście, do tej pory nie wiodło się mu najlepiej - przyznaje właściciel statku Błażej Bieńkowski. - Nieustannie musimy z czymś walczyć.

Teraz rozpoczyna się walka z czasem. Trytona trzeba jak najszybciej wyremontować, bo po tym, jak dwa tygodnie leżał w wodzie, nie nadaje się do użytkowania. Tymczasem niebawem, 8 czerwca, mija okrągła, dwudziesta rocznica wizyty papieża na Suwalsz-czyźnie i z tej okazji na półwyspie wigierskim szykuje się wielka uroczystość, w której Tryton ma odgrywać główną rolę.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.