Piotrek na 123. piętro wbiega w 15 minut. Żona prawie go dogania

Czytaj dalej
Fot. arch. pryw. P. Łobodzińskiego
Joanna Bajkiewicz

Piotrek na 123. piętro wbiega w 15 minut. Żona prawie go dogania

Joanna Bajkiewicz

Piotr Łobodziński z Bielska Podlaskiego jest mistrzem świata w bieganiu po schodach. Teraz swoich sił próbuje jego żona, Iwona.

Na 123. piętro jednego z najwyższych wieżowców świata - Lotte Tower w Seulu - Piotr Łobodziński z Bielska Podlaskiego wbiegł w 15 minut i 37 sekund. Jego żona, Iwona, dzielnie podążała za nim. Prawie 3 tysiące stopni tego biurowca pokonała w niespełna 21 minut.

Piotr Łobodziński jest mistrzem świata w bieganiu po schodach. Bakcyla wdrapywania się na najwyższe poziomy drapaczy chmur złapał w Warszawie, do której przeprowadził się z Bielska na studia. Z zawodu jest finansistą, ale to właśnie bieganie po schodach stało się jego sposobem na życie. Lekkoatleta łomżyńskiego klubu sportowego Prefbet Śniadowo nie ma sobie równych na całym świecie! Co więcej, to właśnie podczas biegania spotkał miłość swojego życia. I od ubiegłego lata po warszawskich biurowcach biega razem z żoną, Iwoną.

Piotrek na 123. piętro wbiega w 15 minut. Żona prawie go dogania

- Teraz trenujemy razem, biegamy taką samą liczbę powtórzeń, tylko ja trochę szybciej - śmieje się Piotr. - Ale kiedy już wbiegniemy po schodach na najwyższy poziom, to na dół razem zjeżdżamy windą. Dzięki temu, że na górze chwilę czekam na Iwonkę, mam większą przerwę i dłużej odpoczywam.

Na wieżę Eiffla biegli razem. Jemu zajęło to niecałe 8 min

Tylko w tym roku Piotr wziął udział w siedmiu biegach po schodach i wszystkie wygrał. W marcu odwiedził Paryż i po raz piąty wbiegł na wieżę Eiffla. Choć wystartował jako ostatni ze 130 zawodników, pokonał nawet najlepszych biegaczy ze światowego rankingu: Christana Riedla z Niemiec, Jacoba Mayer’a z Austrii i Frandka Carreno z Kolumbii. Na wieżę Eiffla wbiegł w 7 minut i 53 sekundy, pokonując 1655 schodów. I choć do pobicia rekordu tej 279-metrowej trasy (który zresztą sam ustanowił w 2016 roku!) zabrakło mu pięciu sekund, pozostawił swoich rywali daleko w tyle. Lekkoatleta przyznaje, że ten bieg do łatwych nie należy, ale darzy go szczególnym sentymentem. Przede wszystkim dlatego, że rywalizacja odbywa się w otwartej, metalowej klatce schodowej wieży Eiffla.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Bajkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.