Po latach w świecie ciszy zaczynają odróżniać szum wiatru od jadącego pociągu

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Julia Szypulska

Po latach w świecie ciszy zaczynają odróżniać szum wiatru od jadącego pociągu

Julia Szypulska

Tato, dlaczego ja nie słyszę i muszę nosić implant, a inne dzieci nie? - dopytuje 7-letnia Martynka Wąsewicz z Suchowoli. - Inne dzieci noszą okulary, choć też nie chcą - odpowiada jej Mariusz Wąsewicz.

Siedmiolatka jest jedną z podopiecznych białostockiego Stowarzyszenia Rodziców, Terapeutów i Przyjaciół Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu „Decybelek”. Wyglądem i zachowaniem nie odbiega od swoich rówieśników.

O tym, że Martynka nie słyszy, rodzice przekonali się, gdy córeczka miała 2,5 roku. Badanie pokazało, że ma ubytek słuchu powyżej 100 decybeli.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Julia Szypulska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.