Poczuła się jak księżniczka. Kosztowało ją to 15 tys. zł.

Czytaj dalej
Ewa Bochenko

Poczuła się jak księżniczka. Kosztowało ją to 15 tys. zł.

Ewa Bochenko

Asia jest kolejną ofiarą nowej metody wyłudzania pieniędzy - na tzw. amanta. Kiedy przeczytała na łamach „Współczesnej“ tekst o tym zjawisku, przybiegła do naszej redakcji z płaczem: - Za późno o tym napisaliście, bo ja swojemu amantowi zdążyłam przelać 3,5 tys. euro! Namierzył mnie w sieci. Mówił, że się zakochał, i że chce się ożenić.... No i że jest milionerem.

To moja naiwność i głupota, ale która kobieta nie marzy o tym, by być traktowana jak księżniczka... - kwituje Asia. - Dobrze, że ostrzegacie na łamach „Współczesnej“ inne naiwne, żeby nie dały się oszukać. Co prawda, dla mnie już za późno, ale może moja historia będzie ostrzeżeniem dla innych.

W dalszej części artykułu:

  • Poznasz historię 35-letniej Asi
  • Dowiesz się, w jaki sposób oszust zmanipulował bohaterką artykułu i jakich "sztuczek" użył
  • Przeczytasz komentarz psychologa
Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Bochenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.