Porzucił londyńskie restauracje, żeby w Polskim Domu Rodzinnym serwować schabowe z... sercem

Czytaj dalej
Fot. Martyna Tochwin

Porzucił londyńskie restauracje, żeby w Polskim Domu Rodzinnym serwować schabowe z... sercem

Dla Jerzego Lisa z Sokółki „rodzina” to nie jest puste słowo. To z myślą o niej - jako 18-latek - wyjechał do Londynu, by zarabiać pieniądze. Zaczynał tradycyjnie na zmywaku, by po 11 latach z uniwersyteckim dyplomem mistrza kuchni w ręku i doświadczeniem pracy we wszystkich kuchniach świata, wrócić do rodzinnego miasteczka. Porzucił ekskluzywne 5-gwiazdkowe restauracje, by stworzyć tradycyjną jadłodajnię: Polski Dom Rodzinny.

Cała moja rodzina wyjechała za chlebem. Było nas w domu siedmioro, mama sama nas wychowywała, nie przelewało się nam. Od małego musieliśmy pracować, więc domu rodzinnego niewiele żeśmy skosztowali. Wszyscy za to liznęliśmy emigracji i doszliśmy do wniosku, że to wcale nie jest takie fajne, że pieniądze to nie wszystko.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • U Włochów na zmywaku
  • Można oberwać patelnią
  • Zaczynał w Crystalu
  • Padło na bar mleczny 
  • Pomodliliśmy się i otworzyliśmy drzwi
  • Pomaga dawnym kolegom
Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.