Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Pracownicy chcą karnet na siłownię, prywatnego lekarza i ubezpieczenie na życie

Czytaj dalej
Fot. pixabay
Izabela Krzewska

Pracownicy chcą karnet na siłownię, prywatnego lekarza i ubezpieczenie na życie

Izabela Krzewska

Im niższe stanowisko, tym większe znaczenie ma wysokość wynagrodzenia. Im wyższe stanowisko, tym ważniejszy jest prestiż firmy, charakter pracy, rodzaj wykonywanego zadania, kultura i standardy firmy, relacje wewnątrz organizacji czy postawa kadry menedżerskiej

Elastyczne godziny pracy, ciekawe projekty, możliwość zachowania równowagi pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym oraz fajny szef i mili współpracownicy - to ma coraz większe znaczenie przy ocenie atrakcyjności obecnej pracy lub potencjalnych ofert. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Hays Poland. Okazuje się, że zdecydowana większość pracowników jest chętna, by podejmować nowe wyzwania. Co czwarty ankietowany Polak rozważa zmianę pracy w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Główne powody to: niezadowalający poziom wynagrodzenia i brak możliwości rozwoju.

Walczą o pracowników

Bezrobocie spada. W woj. podlaskim wynosi 10,7 proc., w Polsce - 8, 7 proc. - podaje GUS. Ale według Eurostatu jest jeszcze niższe, bo poniżej 6 proc. Tak dobrze nie było odkąd mamy gospodarkę rynkową.

- Mamy dobrą koniunkturę gospodarczą, a sytuacja na rynku pracy się poprawia. Rośnie zapotrzebowanie na pracowników - zauważa białostocki ekonomista, Zbigniew Sulewski z Centrum im. A. Smitha. - Trudno się dziwić, że pracownicy czują się pewniej i nie boją się szukać nowego pracodawcy, który zaoferuje mu lepsze warunki. A są i takie grupy zawodowe, które pracodawcom trudno pozyskać, ponieważ brakuje specjalistów.

Kluczowe dla naszego województwa przedsiębiorstwa, takie jak Unibep z Bielska Podlaskiego czy Pronar Narew, potrzebują specjalistów w zawodach budowlanych i związanych z obróbką metali. Świadczy to o rozwoju tych firm i korzystnych trendach w gospodarce. Brakuje też np. spawaczy TIG oraz elektryków z uprawnieniami.

- Charakterystyczną cechą rynku pracy jest też ogromny popyt na informatyków - podkreśla Adam Walicki, prezes Resursy Podlaskiej, doradca i rekruter w czołowych firmach regionu. - Mimo że Politechnika Białostocka corocznie zasila rynek świetnie wykształconymi informatykami, to rynek pracy dla programistów rośnie bardzo szybko. Jako województwo stajemy się informatycznym zagłębiem.

Innym paradoksem jest, że ze świecą można szukać prawdziwego marketingowca. Nie ma ich, bo absolwenci kierunków ekonomicznych nie mają doświadczenia, które jest szczególnie istotnym czynnikiem wyboru kandydata przez pracodawcę.

- Ciekawostką jest, że rosną wymagania w zawodach menedżerskich. Mimo dużej podaży, prawdziwych fachowców, którzy spełniają oczekiwania pracodawców jest na rynku niewielu - tłumaczy Adam Walicki.

Potwierdzają to badania Hays Poland. Firmy poszukują przede wszystkim specjalistów z wiedzą merytoryczną oraz skutecznych menedżerów. W cenie są też kompetencje IT i cyfrowe, będące odpowiedzią na zmieniające się i coraz bardziej mobilne otoczenie. Firmy borykają się również z obsadzeniem stanowisk sprzedażowych oraz wymagających znajomości języków obcych.

Podlaskie przedsiębiorstwa poszukują również: kierowców, kucharzy, tapicerów, ale i samodzielnych księgowych do prowadzenia pełnej księgowości, czy specjalistów ds. kadrowych z biegłą znajomością płac.

Chcą karnet na siłownię i służbowe auto

Rok 2017 będzie - według prognoz - czasem intensywnej walki o talenty. Aby przyciągnąć i zatrzymać najlepszych specjalistów, pracodawcy planują zapłacić im więcej. Z badania wynika, że w 2016 r. aż 73 proc. ankietowanych pracodawców przeprowadziło podwyżki płac. W tym roku podobny odsetek firm planuje dalsze zmiany w zakresie wynagrodzeń.

Zdecydowana większość firm oferuje pracownikom też dodatkowe świadczenia np. prywatą opiekę medyczną oraz kartę sportową. Rosnącą popularnością cieszą się również ubezpieczenie na życie, możliwość pracy elastycznej oraz dofinansowanie edukacji. Ponadto wiele firm - głównie w branży sprzedaży detalicznej i FMCG (fast-moving consumer goods, czyli produkty sprzedawane często i po względnie niskich cenach)- proponuje zniżki na swoje produkty lub usługi.

- Prawdą jest, że im niższe stanowisko tym większe znaczenie ma wysokość wynagrodzenia. Im wyższe stanowisko, tym ważniejszy jest prestiż firmy, charakter pracy, rodzaj wykonywanego zadania - tłumaczy prezes Resursy Podlaskiej. - W naszym województwie oferta pracodawcy wzbogacona programem opieki zdrowotnej czy karnetami do fitness clubu są akceptowanym, ale nie najważniejszym dodatkiem.

Zdaniem badaczy Hays’a, oferowane benefity w dużej mierze odpowiadają potrzebom polskich pracowników i świadczeniom, które przesądzają o atrakcyjności oferty. Co ciekawe, dla pracowników największe znaczenie ma prywatna opieka medyczna. Drugim najważniejszym świadczeniem jest możliwość pracy elastycznej. W tegorocznym badaniu ponad połowa ankietowanych pracowników wskazała to jako istotny dodatek pozapłacowy.

Pracę elastyczną oferuje obecnie około 65 proc. firm. Najczęściej oznacza to możliwość rozpoczynania pracy w określonym przedziale czasowym. Inne firmy dopuszczają pracę zdalną, tzw. home office − często jest to określona liczba dni w miesiącu albo opcja do wykorzystania przy realizacji konkretnego projektu.

Czego szukają pracodawcy?

Analiza wynagrodzeń i wyników badania pokazuje dojrzałość polskiego rynku, który nie odstaje od światowych trendów.

- Wszędzie na świecie rynek zaczyna doceniać twarde kompetencje analityczne, umiejętność budowania matematycznych modeli formalnych i stosowania ich w zarządzaniu oraz wiedzę techniczną, zwłaszcza w obszarze ICT (information & communication technologies) - mówi dr hab. Witold T. Bielecki, prof. ALK, Rektor Akademii Leona Koźmińskiego.

W świetle raportu, dobrze prezentuje się cała polska gospodarka, bo deklaracje wzrostu zatrudnienia w dziewięciu na dziesięć firm można interpretować tylko jako przejaw optymizmu i zapowiedź nadchodzącej koniunktury.

- Zapalić się jednak powinna czerwona lampka ze względu na nadmiernie wysoką, moim zdaniem, samoocenę pracowników w obszarze tzw. kompetencji miękkich (np. kreatywność, komunikatywność, dynamizm działania - przyp. red.) - dodaje prof. Bielecki. - Niedocenienie tego, co niemierzalne, bardzo często oznacza upadek kultury organizacyjnej. Bez wrażliwości w HR, dobrej komunikacji, znajomości psychologii i złożonych zachowań konsumentów firma może rosnąć, ale w dłuższej perspektywie nie może się rozwijać.

- Kompetencje miękkie nie stanowią już tematu tabu - potwierdza Adam Walicki. - Są postrzegane jako wartość, jako atut przez kandydata do pracy, ale są też rosnącym obszarem oczekiwań pracodawców. Odporność na stres, czy umiejętność pracy zespołowej to kryteria często decydujące o wyborze kandydata do pracy.

Problem w tym, że wiele firm - mimo początkowych deklaracji na rozmowach kwalifikacyjnych - później nie docenia i nie rozwija w pracownikach tych umiejętności, a czasem wręcz nie akceptuje potrzeby rozwoju pracowników. - Ograniczanie decyzyjności, brak premiowania innowacyjnych rozwiązań proponowanych przez młodych pracowników to prosta droga do tworzenia coraz większych problemów - podkreśla ekspert.

Trudno znaleźć pracownika

Spośród badanych firm, aż 93 proc. deklaruje chęć zwiększenia zatrudnienia. Jednocześnie niemal 90 proc. pracodawców spodziewa się trudności z pozyskaniem nowych pracowników. Zaledwie 37 proc. pracodawców jest pewnych, że ich organizacja posiada obecnie „zasoby ludzkie“ konieczne do realizacji celów biznesowych.

Trudności z niedoborem kompetencyjnym rosną - z jednej strony firmy wskazują na niewystarczającą dostępność kandydatów na rynku, z drugiej natomiast na ich wysokie oczekiwania. Muszą im sprostać, jeśli chcą pozyskać najbardziej utalentowanych pracowników.

Na najwięcej ofert pracy mogą liczyć specjaliści w obszarach IT i sprzedaży. Na brak ofert pracy nie będą również narzekać eksperci w obszarze finansów i księgowości oraz produkcji i inżynierii.

Coraz więcej firm decyduje się też na zatrudnienie pracowników tymczasowych. Rośnie także znaczenie kontraktorów - głównie w branży IT i nowoczesnych technologii. Pracodawcy podkreślają, że praca tymczasowa i kontaktowa gwarantuje elastyczność oraz realizację bieżących zadań, przy jednoczesnej kontroli poziomu zatrudnienia. Pracownicy tymczasowi mogą być wsparciem podczas okresowego wzrostu popytu na produkty bądź usługi firmy, zastąpić osoby przebywające na długotrwałych zwolnieniach oraz wnieść do firmy potrzebne kompetencje. Coraz częściej stają się też odpowiedzią na trudności związane ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy stałej.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Współczesnej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Współczesnej
  • codzienne e-wydanie Gazety Współczesnej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Izabela Krzewska

W Gazecie Współczesnej pracuję od 2009 roku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.