Prokuratura nie odpuszcza byłemu wicewojewodzie

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
Izabela Krzewska

Prokuratura nie odpuszcza byłemu wicewojewodzie

Izabela Krzewska

Chodzi o błędy w oświadczeniach majątkowych Wojciecha Dzierzgowskiego

Zdaniem śledczych były wicewojewoda podlaski podał nieprawdę w ośmiu oświadczeniach majątkowych. Zataił bowiem, że ma kredyty powyżej 10 tys. zł. Łomżyński sąd najpierw Wojciecha Dzierzgowskiego prawomocnie uniewinnił. Po skutecznej kasacji śledczych, Sąd Najwyższy nakazał ponowne zbadanie sprawy. Ostatni, na razie nieprawomocny wyrok, to warunkowe umorzenie postępowania i 5 tys. zł świadczenia pieniężnego. Ale prokuratura właśnie wniosła apelację. Zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych, co miało wpływ na treść orzeczenia.

- W szczególności chodzi o to, że sąd niezasadnie uznał, że stopień społecznej szkodliwości czynów zarzucanych oskarżonemu nie jest znaczny, podczas gdy przeczy temu wielość zarzutów, czy bezpośredni zamiar popełnienia przestępstwa - tłumaczy Krzysztof Stodolny z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, która prowadziła śledztwo w tej sprawie. Teraz wnosi o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Łomży.

W styczniu br. uznał on, że polityk w swoich oświadczeniach podał nieprawdę, ale jednocześnie, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. To dało możliwość warunkowego umorzenia postępowania. W praktyce oznacza to, że były wicewojewoda jest winna, ale nie będzie karany.

Dzierzgowski pierwotnie usłyszał też cztery zarzuty dotyczące podawania nieprawdy we wnioskach o kredyt lub pożyczkę z banku w wysokości od 35 do 170 tys. zł. Już w pierwszym procesie sąd w tym zakresie warunkowo umorzył postępowanie na 2 lata próby. Polityk został też obciążony opłatami sądowymi i nakazano mu wpłatę 8 tys. zł na fundusz pomocy poszkodowanym. Ten wyrok jest prawomocny.

Śledztwo zostało wszczęte w oparciu o zawiadomienie CBA, które analizowało oświadczenia majątkowe urzędnika. W kwietniu 2015 r. sformułowano akt oskarżenia. Ówczesny szef podlaskich struktur PSL przypłacił to utratą stanowiska. Został odwołany, bo wojewoda nie widział z nim możliwości dalszej współpracy.

Do winy się Wojciech Dzierzgowski się nie przyznał. Bronił się, że nawet jeśli pewnych zobowiązań do oświadczenia nie wpisał, nie zamierzał popełnić przestępstwa, a kredyty spłacił zgodnie z harmonogramem.

Izabela Krzewska

Socjolog z wykształcenia. Z zawodu - dziennikarz. W Gazecie Współczesnej pracuję od 2009 roku. Od początku zajmuję się głównie tematyką prawną. Relacjonowanie ważnych procesów, sprawy kryminalne, wypadki, pożary, historie z życia wzięte... To obszar dziennikarstwa, który nie tylko mnie, ale mam nadzieję także moim Czytelnikom, dostarcza wielu emocji. Staram się, aby każdy materiał był rzetelny. Ale też sprawnie napisany. Bo nawet najbardziej niezwykła ludzka opowieść "blednie" pod nieciekawym piórem.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.