Izabela Krzewska

Protest pracowników administracji sądowej. Temida jest chora. Sprawy spadają z wokandy

Jako związek zawodowy nie możemy akceptować i organizować form protestów, które nie są legalne - MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa Fot. Archiwum Jako związek zawodowy nie możemy akceptować i organizować form protestów, które nie są legalne - MOZ NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa
Izabela Krzewska

Kolejna grupa zawodowa ma dość głodowych pensji. Pracownicy sądowej administracji biorą masowo zwolnienia lekarskie.

W woj. podlaskim najgorzej sytuacja wygląda w sądzie w Wysokiem Mazowieckiem. Wczoraj w pracy stawiło się tylko pięć osób z 22 zatrudnionych. Odwołano wszystkie zaplanowane na wtorek rozprawy.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Ile wyniosły absencje w poszczególnych sądach w województwie
  • Do kiedy potrwać ma protest
  • Co chcą udowodnić protestujący
Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Izabela Krzewska

Socjolog z wykształcenia. Z zawodu - dziennikarz. W Gazecie Współczesnej pracuję od 2009 roku. Od początku zajmuję się głównie tematyką prawną. Relacjonowanie ważnych procesów, sprawy kryminalne, wypadki, pożary, historie z życia wzięte... To obszar dziennikarstwa, który nie tylko mnie, ale mam nadzieję także moim Czytelnikom, dostarcza wielu emocji. Staram się, aby każdy materiał był rzetelny. Ale też sprawnie napisany. Bo nawet najbardziej niezwykła ludzka opowieść "blednie" pod nieciekawym piórem.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Jak słyszę, że kolejna grupa zawodowa mówi o "głodowych pensjach" to mnie zaraz szlag trafia. Po 28 latach pracy w jednej i tej samej firmie zarabiam na rękę niecałe 800 zł - pół minimalnej płacy i muszę być zadowolony, i tak się cieszyć, że w ogóle ją mam (a przede wszystkim ubezpieczenie zdrowotne). Na szczęście od następnego roku przynajmniej emeryturę będę miał wyższą jak wynagrodzenie. Coś mi się wydaje, że kolejne grupy zawodowe tak chętnie protestują, ponieważ zobaczyły, że wcześniej innym udało się wywalczyć podwyżki, więc czemu my mamy nie spróbować, a nóż się uda.

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.