Rozwiązanie, które służy zabijaniu, trzeba ścigać

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
Urszula Ludwiczak

Rozwiązanie, które służy zabijaniu, trzeba ścigać

Urszula Ludwiczak

Rozmowa z Krzysztofem Chańko, koordynatorem Fundacji „Pro - prawo do życia” w woj. podlaskim

Pigułka „dzień po” ma być znowu na receptę. Fundacja „Pro - prawo do życia” chce całkowitego zakazu sprzedaży. Dlaczego?

Żadne rozwiązanie, które służy zabijaniu, nie jest dobre. A ta pigułka nie jest do leczenia, ale do zabijania.

Ale pigułka, według producenta, nie powoduje aborcji, tylko nie dopuszcza do zapłodnienia.

A co mówi sama jej nazwa? „Dzień po”, czyli dzień po czym? Po stosunku, podczas którego może dojść do zapłodnienia. A z chwilą zapłodnienia powstaje nowe życie. Czyli pigułka to zabijanie nowo powstałego życia. Tu „dzień po”, żeby było łatwiej zlokalizować rozwijającą się komórkę.

Ta pigułka to aborcja w czystej postaci. To jedna z form zabijania niewinnego człowieka. Nie bandyty, nie napastnika, ale najbardziej niewinnej istoty, która nie zdążyła przeszkodzić niczemu i nikomu.

Jednak w większości krajów europejskich można ją dostać bez recepty.

Trudno, wszystkiego nie naprawimy, ale przynajmniej u siebie próbujmy. Państwo powinno stać na straży prawa. Coś, co zabija niewinnego człowieka, powinno być ścigane. Jeśli państwo zabrania sprzedaży morderczej pigułki, służy w ten sposób człowiekowi. Wciskanie młodym kobietom, że to nic złego, jest antykulturą, antycywilizacją. To walka z narodem.

Ale kobiety wcale tak często po tę pigułkę nie sięgają.

Oczywiście. Bo przecież nie jest tak, że kobiety chętnie zabijają swoje dzieci.

A czy taka pigułka nie powinna być dostępna dla kobiet, które zostały zgwałcone?

Proszę sprawdzić statystyki, ile jest kobiet zgwałconych i tych, które zaszły w ciążę po gwałcie. Ten temat prawie nie istnieje. To temat do mówienia o pigułce, ale on nie istnieje. To zdarza się bardzo rzadko. Nawet gdy taka kobieta zajdzie w ciążę, to są trzy osoby: pokrzywdzona kobieta, poczęte życie i gwałciciel. Komu należy podać pigułkę? Czym kobieta zawiniła, czym to niewinne dziecko? Trzeba podać odpowiednią „pigułkę” gwałcicielowi. Mamy prawo, które ściga za taki czyn. Gwałciciela trzeba potraktować jak najsurowiej. Państwo musi stanąć na wysokości zadania.

Urszula Ludwiczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.