S19 i obwodnica przebiegną po domach?

Czytaj dalej
Fot. A. Zdanowicz
Andrzej Zdanowicz

S19 i obwodnica przebiegną po domach?

Andrzej Zdanowicz

W bielskim magistracie i w boćkowskim urzędzie gminy projektanci zaprezentują projekt dziewiętnastki i obwodnicy.

Jesteśmy w szoku - mówi pani Mariola ze Studziwód. - Według projektów obwodnica Bielska będzie przechodzić przez jeden lub dwa domy i w bardzo bliskim sąsiedztwie kolejnych. Gdy osiedlaliśmy się tu parę lat temu, była to spokojna okolica, nikt nam nie mówił, że za parę lat za płotem będziemy mieli autostradę.

W najbliższy wtorek 7 lutego o godz. 15 w Bielskim Domu Kultury odbędą się konsultacje społeczne odnośnie przebiegu S19 i drogi łączącej S19 z drogą krajową nr 66, czyli tą wiodącą na Kleszczele. Na spotkanie projektanci zapraszają zarówno mieszkańców Bielska Podlaskiego, jak i gminy Bielsk.

Dzień później podobne konsultacje odbędą o godz. 11 w Gminnym Ośrodku Kultury przy ul. Dubieńskiej 1.

Na spotkaniach będziemy mogli dokładnie przyjrzeć się przebiegowi planowanej ekspresówki, zobaczyć przez jakie działki przejdzie oraz podzielić się swoimi uwagami.

A tych z pewnością nie będzie brakowało. Szczególnie ze strony osób, które mają domy lub działki leżące na trasie lub w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej drogi.

Konsultacje to najlepsza okazja, by swoje opinie i sugestie wyrazić, bo później, gdy projekty zostaną już zatwierdzone i wybrany będzie ostateczny wariant przebiegu drogi, na wszelkie zmiany będzie za późno.

Część mieszkańców Bielska już teraz zebrało podpisy pod protestem dotyczącym planowanego przebiegu drogi łączącej S19 i DK 66. Uważają oni, że trasa ta przebiega zbyt blisko zabudowań i należałoby ją przesunąć poza granice miasta.

- Chodzi nie tylko o nasz komfort, ale także możliwości dalszej rozbudowy Bielska - podkreślają. - Tereny w okolicach Studziwód są idealne pod budowę domów jednorodzinnych.

A tymczasem ci, którzy już tam zamieszkali, boja się, że będą musieli się wyprowadzić.


- Zresztą to może nie jest jeszcze najgorsze, dom pójdzie do wyburzenia, a my dostaniemy rekompensatę i za nią pobudujemy się gdzie indziej - mówi jedna z mieszkanek. - Gorzej jeśli tiry będą jeździć tuż za oknem, a my będziemy skazani na mieszkanie w tym miejscu, bo przecież nikt domu przy takiej drodze już nie kupi. A na budowanie nowego nas już nie stać...

Do naszej redakcji dotarły też głosy, że także nie wszyscy mieszkańcy gminy Boćki są zadowoleni z przebiegu S19. A jak będzie ona przebiegać?

Jadąc z Białegostoku S19 przed Proniewiczami będzie skręcać w prawo i omijać całe miasto wraz z Augustowem i kolonią Augustowo. Przed Bielskiem będzie specjalny węzeł (tzw. ślimak), który będzie łączył ekspresówkę z drogami lokalnymi. Na wysokości Studziwód od S19 będzie odchodzić łączka do DK 66. Tu także będzie węzeł łączący z drogami lokalnymi. A dalej jeden z wariantów skręca na lewo od obecnej „19” i lewą stroną omija Knorydy, dwa alternatywne warianty przechodzą po prawej ich stronie. Jednak przed wsią Dziecinne planowany jest kolejny węzeł łączący z drogami lokalnymi i S19 przechodzi nim na lewą stronę obecnej drogi. Jeden z wariantów zakłada przeniesienie tego węzła za Dziecinne.

Dalej S19 ma ominąć Boćki lewą stroną i przebiegać aż za Grabniakiem w kierunku Wygonowa. Tylko jeden wariant zakłada znów przejście na prawą stronę obecnej drogi i przebiega w okolicach Siekluk. Zapowiada się ciekawie.

Andrzej Zdanowicz

Dziennikarz Polska Press w Bielsku Podlaskim

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.