Kamila Kalinowska

Skazani na Busa, czyli podróż po Europie z przesłaniem w tle

Skazani na Busa, czyli podróż po Europie z przesłaniem w tle
Kamila Kalinowska

Siódemka bielszczan pragnie spełnić swoje marzenie i wyruszyć starym busem w podróż po południu Europy. Początek 17-dniowej wyprawy 11 sierpnia, do pokonania 7 tys. km. Jednak to nie tylko zabawa - młodzi planują akcję charytatywną w miejscach, do których zawitają.

- Dwa lata temu również udaliśmy się w daleką podróż - wspomina Mateusz Grzybowski, jeden z grupy młodych mieszkańców Bielska Podlaskiego. - Wyruszyliśmy wtedy autem na południe Europy, tylko w nieco inne miejsca. Wędrowaliśmy m. in. przez Czechy, Austrię, Słowenię, Serbię, Węgry. Teraz udamy się bardziej na południowy wschód kontynentu - informuje 24-latek.

W tym roku zamierzają odwiedzić Ukrainę, Mołdawię, Rumunię, Bułgarię, Grecję, Albanię, Czarnogórę, Chorwację, Słowenię i Słowację.

“Skazani na Busa”, czyli Mateusz Grzybowski, Michał Szum, Kinga Krasowska, Przemysław Wilanowski, Jakub Tokarzewicz, Paulina Pawluczuk oraz Maciej Krasowski to zgrana paczka przyjaciół. Wszyscy w wieku od 21 do 24 lat, studenci lub już absolwenci białostockich uczelni. Za pieniądze zbierane od lutego zakupili stary, 21-letni bus, którym udadzą się w niezapomnianą wędrówkę. Jednak wciąż brakuje im środków na dostanie się do miejsc, które zaplanowali zwiedzić. Liczą więc na znalezienie sponsorów, którzy by im to umożliwili.

Skazani na Busa, czyli podróż po Europie z przesłaniem w tle


- Brakuje nam jeszcze 6 tys. zł - stwierdza Mateusz. - Wyliczyliśmy, że tyle pieniędzy pozwoli nam zrealizować nasze plany. Są potrzebne do doposażenia busa oraz na zakup wejściówek, np. na mecz Dynama Kijów.

Bielszczanie zamierzają w każdym z państw zorganizować pokaz ogromnych baniek mydlanych, by w ten sposób zebrać pieniądze na remont sal lekcyjnych w Zespole Szkół Specjalnych w Bielsku Podlaskim.

- Chcemy, aby ta wyprawa nie była tylko wycieczką, ale żeby miała jakiś większy cel - wyjaśnia Michał Szum. - Wybór placówki był naturalny, to obiekt w naszym rodzinnym mieście. Bardzo nam zależy żeby chociaż trochę pomóc dzieciom uczęszczającym do tej szkoły. Rozmiar wsparcia zależy oczywiście od tego, ile uzbieramy. Mamy nadzieję, że uda się pozyskać jak najwięcej środków - dodaje 24-latek.

Kamila Kalinowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.