Sławek Sadowski latami płakał po nocach, dziś się uśmiecha

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz
Julia Szypulska

Sławek Sadowski latami płakał po nocach, dziś się uśmiecha

Julia Szypulska

Nie mówił, nie chodził, był samotny. Dziś umie komunikować się ze światem. Mało tego, jest autorem nagradzanych wierszy i obrazów! Ma też przyjaciela.

Bronek jest moimi nogami, a ja jego głową - tłumaczy Sławek Sadowski, 57-letni mieszkaniec Domu Pomocy Społecznej przy Szosie Baranowickiej w Białymstoku. Tłumaczy we właściwy dla siebie sposób: na stoliku przy jego wózku inwalidzkim leży niewielka tabliczka z literami alfabetu. Sławek wskazuje na niej poszczególne litery, z których składa wyrazy i zdania. Tabliczka ma wymiary 20 na 40 centymetrów, akurat takie, jak zasięg prawej ręki Sławka.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Julia Szypulska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.