Wojciech Drażba, Kamil Gołaszewski

Ślepsk zmazał plamę, SKS odzyskał pozycję

Do trzech razy sztuka - mogą powiedzieć biało-niebiescy, którym w końcu udało się wygrać ze Stalą Fot. Wojciech Drażba Do trzech razy sztuka - mogą powiedzieć biało-niebiescy, którym w końcu udało się wygrać ze Stalą
Wojciech Drażba, Kamil Gołaszewski

Wyjazdowe zwycięstwa lidera z Suwałk i hajnowian w 17. kolejce

Grają zazwyczaj horrory, ale zwyciężają - tak skwitować można tegoroczną postawę suwalczan. Zdążyli już oni wygrać rewanżowe starcia ze wszystkimi najgroźniejszymi rywalami - z wiceliderem z Zawiercia, z czwartym w tabeli KPS-em Sieldce, a w minioną sobotę, chociaż w nyskim kotle przegrywali 1:2, pokonali zajmującą trzecią lokatę Stal 3:2.

- To ostatnie zwycięstwo smakuje najlepiej - cieszy się Wojciech Winnik, grający prezes Ślepska. - Z ekipą z Nysy przegraliśmy jeden, jedyny mecz ligowy, i to u siebie. Minimalnie ulegliśmy jej na wyjeździe w prestiżowym starciu Pucharu Polski. Nareszcie, za trzecim podejściem dopięliśmy swego. Sprawiliśmy, że Stal straciła miano niepokonanej na własnym boisku.

Bardzo dobrze w rundzie rewanżowej radzą sobie zawodnicy z Hajnówki. Podopieczni Pawła Blomberga w sobotę rozprawili się w Wałbrzychu z drużyną Victorii, wygrywając 3:0. Po tym zwycięstwie SKS wrócił na 5. miejsce.

- Już w tej chwili mamy na swoim koncie więcej punktów niż po czterech spotkaniach pierwszej rundy - zauważa Daniel Saczko, siatkarz hajnowian.

Wojciech Drażba, Kamil Gołaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.