Sokółka. Straciła prawą nogę, ale uśmiech pozostał

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Martyna Tochwin

Sokółka. Straciła prawą nogę, ale uśmiech pozostał

Martyna Tochwin

Joanna Szyłak ma dopiero 32 lata, a w swoim życiu przeszła już naprawdę wiele. Jako nastolatka zachorowała na nowotwór kości udowej. Udało jej się z tego wyjść, choć było to okupione liczonymi operacjami i wielomiesięcznymi pobytami w szpitalach. Niestety, kilka miesięcy temu chora noga znów dała o sobie znać. Joanna stanęła przed wyborem - życie bez prawej nogi lub powolne umieranie. Nie wahała się ani sekundy, bo ma dla kogo żyć: 5-letniej córeczki i kochającego męża.

Najbardziej bałam się w dniu amputacji. Nie mogłam pogodzić się z tym, że za chwilę odetną mi całą nogę - opowiada 32-latka.

Poruszała się wtedy na jednej kuli. W dniu operacji, idąc szpitalnym korytarzem, odrzuciła ją i zaczęła kuśtykać na chorej nodze. - Bo chciałam jeszcze choć przez chwilę ją poczuć. Głaskałam nogę, żegnałam się z nią... - dodaje cicho i milknie.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Martyna Tochwin

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.