Sokółka. Z opieki społecznej da się całkiem nieźle żyć

Czytaj dalej
Fot. 123RF
Mieczysław Jurkowski

Sokółka. Z opieki społecznej da się całkiem nieźle żyć

Mieczysław Jurkowski

Nawet 1,5 tys. zł co miesiąc - na taką pomoc mogą liczyć najbiedniejsi z gminy Sokółka. Ale okazuje się, że na tym zasiłki wypłacane z Ośrodka Pomocy Społecznej się nie kończą.

Dużym wsparciem dla rodzin okazał się program 500+. W gminie Sokółka korzysta z niego aż 2154 rodzin. Spora część dostaje to świadczenie tylko na jedno dziecko, ale nie brakuje też takich rodzin, dla których 500+ stanowi spory zastrzyk gotówki. Tak, jak dla naszej Czytelniczki - Białorusinki, matki siedmiorga dzieci.

Wśród pogłosek krążących po mieście, nie brakuje opinii, że pomoc z opieki społecznej często nie dociera tam, gdzie powinna. A wśród osób korzystających z różnych zasiłków nader często trafiają się takie, o których można byłoby zaryzykować stwierdzenie, że zwyczajnie je wyłudzają. Do naszej Redakcji często docierają głosy o takich osobach.

- Mam sąsiadkę, samotną matkę z trójką dzieci. Wynajmuje stancję w domu prywatnym. Oczywiście, korzysta ze wszystkich możliwych świadczeń z opieki. Nic mi w sumie do tego, ale na własne oczy widziałem, jak ta kobieta marnotrawi żywność, którą dostaje. W jej piwnicy, obok składu węglowego były rozsypane w porozrywanych paczkach ryż, makaron, kasza, mąka i mleko w proszku. Zapytałem nawet kobietę, dlaczego wyrzuca dobre jedzenie. A ona nonszalancko odpowiedziała mi, że „takiego g... to ja jeść nie będę, bo stać mnie na lepsze” - to tylko jeden z listów, jakie napływają do naszej Redakcji.

Marta Półtorzycka, dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Sokółce nie ukrywa, że dobrze zna takie krążące po mieście opinie. Zapewnia jednak, że jej pracownicy socjalni na bieżąco sprawdzają, jak ich podopieczni wykorzystują pomoc.

- Jeżeli zgłaszająca się osoba lub rodzina posiada odpowiednie dokumenty do przyznania pomocy i nie będzie marnotrawiła przyznanych świadczeń wówczas pomoc jest przyznawana. Pracownicy socjalni na bieżąco monitorują środowiska i w miarę potrzeby interweniują, aby świadczenia nie zostały zmarnotrawione lub niewłaściwie spożytkowane. Szczególną uwagę zwracamy na racjonalne gospodarowanie środkami finansowymi. W tym celu wprowadziliśmy, iż część zasiłków realizujemy w formie talonów żywnościowych, pomocy w formie zakupu opału oraz sfinansowania zakupu leków w formie rzeczowej - mówi szefowa OPS.

Co ciekawe, pracownicy socjalni i ludzie pracujący na co dzień w tzw. organizacjach pomocowych zgodnie przyznają, że w ostatnim czasie pojęcie biedy mocno się zmieniło. Jeszcze kilkanaście lat temu, tzw. osoby ubogie nie gardziły żadną formą darmowej pomocy, czy to w postaci odzieży używanej czy produktów żywnościowych z najniższej półki. Teraz ich oczekiwania są dużo wyższe.

Mieczysław Jurkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.