Spiderman z Podlasia - skacze z mostów i chodzi po ścianach

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Ewa Bochenko

Spiderman z Podlasia - skacze z mostów i chodzi po ścianach

Ewa Bochenko

Adrenalina jest lepsza od seksu. Tak przynajmniej twierdzą kobiety tuż po oddaniu skoku - mówi Wojciech Hernik. Białostaczanin opowiada o kulisach skoków wahadłowych i o swojej nietypowej pracy - alpinizmie przemysłowym.

- U nas rzadko zostaje się kaleką, zwykle w razie wypadku dochodzi do śmierci. Ale w pakiecie startowym dajemy zniżki do zaprzyjaźnionego zakładu pogrzebowego. Mają trumny w dobrych cenach - zaczyna z grobową miną Wojtek Hernik. Po chwili, widząc malujące się na mojej twarzy zaskoczenie, zaczyna się głośno śmiać. Ale do końca rozmowy nie udaje mi się ustalić, czy z tymi zniżkami to tylko żart, czy rzeczywiście ma je w swojej ofercie.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Ewa Bochenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.