Spuścił ścieki do rzeki i stracił pracę. A radni żądają dalszych wyjaśnień

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Helena Wysocka

Spuścił ścieki do rzeki i stracił pracę. A radni żądają dalszych wyjaśnień

Helena Wysocka

Pracownik oczyszczalni ścieków, który dopuścił do sytuacji, że nieczystości trafiły do rzeki stracił pracę. Sprawą zajmuje się miejscowa prokuratura, a radni PiS żądają zwołania nadzwyczajnej sesji oraz wyjaśnień.

- Mamy wiele pytań - tłumaczy radny Zdzisław Koncewicz. - Wśród nich jest i takie, dlaczego nikt nie uprzedził mieszkańców oraz turystów, że w rzece płyną ścieki i nie powinni zażywać kąpieli.

W dalszej części artykułu dowiesz się m.in.:

  • Jak pracownicy inspektoratu oceniają obecnie stan wody
  • Dlaczego pracownik oczyszczalni został zwolniony
Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.