Suwałki. Oskarżony napisał "spalić chałupę Zieliniakowi". Suwalczanin został skazany za groźby pod adresem wiceministra

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Helena Wysocka

Suwałki. Oskarżony napisał "spalić chałupę Zieliniakowi". Suwalczanin został skazany za groźby pod adresem wiceministra

Helena Wysocka

Suwalczanin, który w sieci groził wiceministrowi, został skazany. Ale hejtów w internecie pod adresem ludzi ze świecznika nie brakuje.

Wczoraj w suwalskim sądzie nie chciał składać wyjaśnień. Ale w śledztwie powiedział prokuratorowi, że „przez głupotę takie rzeczy wychodzą”. Marek K. za to, że w sieci groził wiceministrowi Jarosławowi Zielińskiemu musi zapłacić tysiąc złotych grzywny, a do tego koszty sądowe. Hejt będzie go więc kosztował ponad 4 tysiące, czyli dwie jego miesięczne pensje. Orzeczenie jest prawomocne.

W artykule przeczytasz m.in.:

Pod adresem których ludzi ze świecznika pojawiały się jeszcze hejty w internecie?

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Lech B

Grożenie może nie jest zbyt mądre, ale domaganie się sprawiedliwości i wyrażanie opinii opartych na faktach są nieodzowne w demokratycznym państwie prawa. Tu nie tylko należy wspomnieć o "doniesieniach medialnych", ale także o możliwości, że niektórzy politycy, sędziowie, policjanci i członkowie administracji będą w przyszłości legalnie sądzeni i ukarani za popieranie posunięć rządu takich jak anty-demokratyczne ustawy, represjonowanie i kryminalizowanie opozycji politycznej, itp. PiS nie będzie rządzić wiecznie, a ci, którzy dziś są tak pewni siebie, powinni bardziej uważnie pomyśleć o swojej przyszłości. Domaganie się legalnej sprawiedliwości nie jest i nie może być uważane za "zastraszanie". Tym bardziej, że PiS na tej drodze poszedł dalej stosując zbiorową odpowiedzialność wobec byłych finkcjonariuszy i polityków z okresu PRL-u. Przynajmniej w naszym przypadku nie będzie to odpowiedzialność zbiorowa, lecz indywidualna.

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.