Szkolne boiska trują? Nikt tego badać nie będzie

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
Tomasz Kubaszewski

Szkolne boiska trują? Nikt tego badać nie będzie

Tomasz Kubaszewski

W Łomży i Białymstoku dzieci i młodzież grają na obiektach zrobionych z materiałów, które mogą być rakotwórcze. Państwowy Zakład Higieny zapewnia, że gdyby były szkodliwe dla zdrowia, to by nie wydał atestu.

Ołów, sadza, arszenik, kadm i silnie rakotwórczy benzopiren mogą znajdować się na części szkolnych boisk. Chodzi o granulat SBR, stosowany jako wypełnienie do sztucznej trawy. Znajduje się on na obiektach w Białymstoku i w Łomży.

Holenderski ślad a Orliki

- Mamy do czynienia z eksperymentem na naszych dzieciach - mówił niedawno jednej z holenderskich gazet Nigel Maguire, ojciec 18-latka, który zachorował na raka. Jest przekonany, że syn jest chory dlatego, iż jego klub przeprowadzał treningi na sztucznej trawie.

Na niektórych boiskach ze sztuczną trawą granulat SBR, wytwarzany najczęściej ze zużytych opon samochodów ciężarowych, używano na potęgę. Na innych stosowano droższy, który wątpliwości nie budzi

Choć holenderskie ministerstwo zdrowia zapewnia, że taka murawa jest bezpieczna, niektóre kluby zastanawiają się nad przebudową boisk treningowych, a w mediach pojawia się coraz więcej apeli, by - do czasu badań - obiekty z kontrowersyjną nawierzchnią pozamykać.

W Polsce boiska ze sztuczną trawą zaczęły pojawiać się masowo wraz z rządowym programem budowy Orlików. Już wtedy słychać było zastrzeżenia, dotyczące jakości materiałów, z których boiska są budowane. Głównie jednak w kontekście ich trwałości. Wypełnienie obiektu dobrym granulatem powinno kosztować 130-140 tys. zł. W wielu przypadkach kosztowało o 100 tys. mniej.

Wypełnienie ze zużytych opon

Najtańszy granulat to właśnie SBR. Najczęściej wyrabia się go ze zużytych opon samochodów ciężarowych. W nich zaś znajduje się benzopiren i rakotwórcze pierwiastki.

W naszym regionie najwięcej boisk ze sztuczną nawierzchnią jest w Białymstoku - 56. W co najmniej 10 przypadkach wykorzystano SBR. W Łomży jest on w czterech z dziewięciu boisk ze sztuczną nawierzchnią. Natomiast w Suwałkach - jak zapewniają tamtejsze władze - SBR nie ma. Na każdym z 10 obiektów zastosowano bowiem dużo droższy granulat EPDM.

- Sam fakt, że wykorzystane są wyroby z recyclingu, nie dyskwalifikuje takiego wyrobu - dodaje Urszula Mirończuk z białostockiego ratusza. - Jeśli wypełniacz stosowany na boiskach ze sztuczną trawą posiada wymagane badania i został oficjalnie dopuszczony do użytku, to nie ma obaw, że może mieć szkodliwe oddziaływanie na ludzi.

Skoro atest ma, to normy spełnia

O to, czy tak jest w rzeczywistości, czy może raczej nikt ewentualnej szkodliwości po prostu gruntownie nie zbadał, zapytaliśmy Monikę Wróbel-Harmas, rzeczniczkę wydającego atesty Państwowego Zakładu Higieny. Odpowiedziała nam, że każdy granulat musi spełniać ściśle określone normy, dotyczące zawartości szkodliwych pierwiastków. Jeśli spełnia, Państwowy Zakład Higieny wydaje atesty.

Żaden z samorządów w województwie podlaskim nie zamierza więc w tej sytuacji boisk przebudowywać.

Tomasz Kubaszewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.wspolczesna.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.